JASKÓŁKI LITERACKIE - zapowiedzi marca

Marzec nadchodzi i nowe premiery również.
Pozwolicie zatem, że dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat. Przychodzę do Was z zapowiedziami książkowymi na marzec, ja co prawda wybrała dla siebie tylko trzy i wrzuciłam na listę „must read”, ale udało mi się wyłuskać kilka ciekawych tytułów, więc może ktoś z Was znajdzie w tym wachlarzu coś dla siebie.

Enjoy! ;)
1 MARCA
GNIEW I ŚWIT
Rebee Ahdieh
FILIA


Epicka historia miłosna inspirowana „Księgą Tysiąca i Jednej Nocy”. 
Jedno życie, jeden świt. 
W krainie rządzonej przez młodego, żądnego krwi władcę, każdy poranek przynosi cierpienie kolejnej rodzinie. Chalid, osiemnastoletni kalif Chorasanu, jest potworem. Co noc bierze sobie nową małżonkę, by o poranku owinąć jedwabny sznur wokół jej szyi. Kiedy ofiarą Chalida pada szesnastoletnia przyjaciółka Szahrzad, dziewczyna poprzysięga mu zemstę i zgłasza się na jego kolejną oblubienicę. Szahrzad zamierza nie tylko ujść z życiem, ale też raz na zawsze zakończyć okrutne panowanie kalifa. 
Noc za nocą Szahrzad mami Chalida, snując zachwycające historie, i odwleka swój koniec, choć doskonale zdaje sobie sprawę, że kolejny świt może okazać się jej ostatnim. 
Z czasem dziewczyna zaczyna rozumieć, że w pałacu z marmuru i kamienia nie wszystko jest takie, jakim się wydaje. Szahrzad zamierza odkryć prawdę. Jest gotowa odebrać życie Chalida i tym samym odpłacić mu za tak wiele skradzionych istnień. 
Czy miłość zwycięży w świecie pełnym niesamowitych historii i mrocznych sekretów?  

FATALNA LISTA
Siobhan Vivian

FEERIA YOUNG
 
Piękno i brzydota nie zawsze są kwestią wyglądu. 
Wyobraź sobie, że gdy przychodzisz do szkoły, oczy wszystkich są wbite w jeden punkt. W listę. Czy znajdziesz na niej swoje nazwisko? A jeśli tak, to w której kategorii?
Co roku ktoś - nie wiadomo, kto - wybiera dwie dziewczyny z każdego rocznika. Jedna zostaje okrzyknięta najpiękniejszą, druga - najbrzydszą.
O tych spoza listy natychmiast się zapomina. Wybrane nagle znajdują się w centrum uwagi całej szkoły. Na liście są nazwiska ośmiu dziewcząt. W świecie po liście ich życie już nigdy nie będzie takie samo. 

ZAKAZANE ŻYCZENIE 
Jessica Khoury
SQN
 
Opowiedziana na nowo baśń tysiąca i jednej nocy. 
Ona jest potężnym dżinnem. On złodziejem z ulicy. Połączyła ich pradawna magia. Kiedy Aladyn odnajduje magiczną lampę, Zahra zostaje przywrócona światu, którego nie widziała od pięciuset lat. Ludzie i dżinny pozostają w stanie wojny, więc aby przetrwać, musi ukrywać swą tożsamość. Przybierając różne kształty, będzie trwać przy swoim nowym panu aż do czasu, kiedy ten wypowie swoje trzy życzenia. Wszystko się komplikuje, gdy Nardukha, potężny król dżinnów, oferuje Zahrze szansę całkowitego uwolnienia od magii lampy. Uratowanie siebie oznacza jednak zdradzenie Aladyna – człowieka, w którym Zahra... zakochała się wbrew sobie. 
Teraz musi podjąć dramatyczną decyzję: wybrać między wolnością a uczuciem – zakazanym, lecz silniejszym niż wszystko, co znała do tej pory. Skrywane przez stulecia tajemnice, baśniowy świat skrzący magią, niebezpieczeństwo i miłość wbrew wszelkim zasadom.

KŁOPOT Z KOBIETAMI
Jacky Fleming

ZNAK
 
Małe mózgi, słabe ręce i skłonność do histerii – kobiety nie zostały stworzone do wielkości. Znacznie lepiej byłoby, gdyby zajęły się szydełkowaniem i nie sprawiały więcej kłopotów... 
Już sam genialny Karol Darwin zauważył, że na kartach historii dominują przede wszystkim wybitni mężczyźni. Wielki filozof Artur Schopenhauer ogłosił, że kobieta nigdy nie stworzy żadnego oryginalnego dzieła, ponieważ nie posiada „uwłosienia geniusza”. Jan Jakub Rousseau uważał natomiast, że kobiety powinny oddawać się wyłącznie temu, co dla nich naturalne – zadowalaniu innych. 
Wszystko, co wiemy o kobietach, powiedzieli mężczyźni. Przez wieki filozofowie i naukowcy (rzecz jasna płci męskiej!) prześcigali się w dziwacznych teoriach o ich naturze. Spychali je na margines, twierdząc, że to nieszkodliwe, choć kłopotliwe istoty. Jacky Fleming swoimi rysunkami w przewrotny i błyskotliwy sposób raz jeszcze opowiada nam tę historię. Przestrzega, że nie zawsze powinniśmy wierzyć we wszystko, co wpajają nam wielkie autorytety.

DOSKONAŁA POMYŁKA
Katie Agnew

CZARNA OWCA
 

Sophia Beaumont-Brown to dziewczyna z socjety, o której gazety piszą głównie z negatywnych powodów. Jest singielką zmieniającą facetów jak rękawiczki i nie rozmawia z rodziną. Tylko jej babcia Tilly Beaumont nadal w nią wierzy. Ze szpitalnego łóżka Tilly wysyła Sophii listy, w których opowiada o swoim życiu: o czasach wojny w Anglii, rodzinnych sekretach i najpiękniejszej rzeczy, jaką kiedykolwiek posiadała – naszyjniku z nadzwyczajnych pereł. 
Jeśli Sophia wysłucha babci pozna sekretną historię pokoleń wspaniałych kobiet, poławiaczek pereł w Japonii i dam z towarzystwa w przedwojennej Anglii, dowie się, że naszyjnik zmienił życie każdej, która go nosiła. Na czym polega problem? Nie wiadomo, gdzie się znajduje. 
Sophia musi podjąć decyzję, czy jest gotowa wyruszyć na poszukiwanie naszyjnika, który może odmienić jej życie. Ile poświęci, aby go zdobyć? 

8 MARCA 
GRÓB MOJEJ SIOSTRY
Robert Dugoni
ALBATROS
 

Trzymający w napięciu thriller pełen pułapek i nagłych zwrotów akcji
Tracy Crosswhite przez lata kwestionowała fakty dotyczące zniknięcia jej siostry. Nie wierzy, że Edmund House, przestępca seksualny oskarżony i skazany za zamordowanie Sary, jest faktycznym sprawcą tej zbrodni. Licząc, że uda jej się odnaleźć prawdziwego mordercę i wymierzyć sprawiedliwość, Tracy wstępuje do policji i zostaje detektywem w wydziale zabójstw w Seattle, poświęcając się bez reszty tropieniu przestępców. 
Gdy ciało Sary zostaje odnalezione w pobliżu ich rodzinnego miasta na północy Gór Kaskadowych w stanie Waszyngton, Tracy ze zdwojoną energią rzuca się w wir pracy, by odnaleźć odpowiedzi na pytania, które dręczą ją od lat. Szukając prawdziwego zabójcy siostry, odkryje tajemnice, które podważą jej wspomnienia z przeszłości, i otworzy drzwi śmiertelnemu niebezpieczeństwu.

15 MARCA
O WIELE WIĘCEJ
Kim Holden

FILIA
 

Nowa powieść autorki „Promyczka”!

Miłość to dziwna sprawa. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie da się jej zmierzyć. To mieszanka uczuć i pasji – połączenie niebezpieczne, podsycające miłość. . . ale również nienawiść. 
Poznałem obydwa te uczucia i jestem w nich ekspertem. 
Zakochałem się w Mirandzie ślepo i bezgranicznie. Wyidealizowałem sobie jej obraz. Jednak marzenia są niczym dym. Unoszą się nad nami, nieuchwytne, aż w końcu wydaje nam się, że ich pragniemy. I potrzebujemy. Taka była również Miranda. Ulotna niczym dym. Myślałem, że jej pragnę. Sądziłem, że jej potrzebuję. W końcu jednak dopadła mnie szara rzeczywistość. Wypatroszyła mnie ze złudzeń niczym okrutny drapieżnik. Rzeczywistość bywa podła. Tak jak Miranda. A ja potrafię być czasem strasznym głupcem. . . Który mimo wszystko nadal wierzy. 
W marzenia. W ludzi. I w miłość.

SYRENY
Joseph Knox

OTWARTE
 
W zarządzanych przez mafię pubach i knajpach Manchesteru Syreny sprzedają bilety do piekła – heroinę i ecstasy. Żyjąc na krawędzi, skutecznie skrywają swoje sekrety. W łaski Syren musi się wkupić młody detektyw Aiden Waits, skompromitowany policjant, który nie może uwolnić się od błędów przeszłości. Aby nie stracić odznaki, zostaje wtyczką wśród narkotykowych dealerów. 
Sprawy mocno się komplikują, gdy Waits ma odnaleźć córkę ważnego polityka ukrywającą się wśród Syren. Klucząc w świecie skorumpowanych policjantów, pięknych kobiet i bezwzględnej mafii odkrywa prawdę, którą niekoniecznie chciał poznać. 
Świetnie napisany, angażujący i przepełniony mroczną atmosferą kryminał. Knox zbudował z detalami świat policyjnych śledztw i narkotykowych porachunków, stworzył bohaterów, którzy w życiu poszli na wszystkie możliwe kompromisy. Idealna lektura dla fanów takich kinowych hitów jak „Infiltracja” i „Donnie Brasco”.

ZATRZYMAJ MNIE (SEA BREEZE tom 5)
Abbi Glines

PASCAL
 
Seksowny chłopak po przejściach i córka farmera. Ich miłość miała trwać wiecznie!
Cage York ma wszystko, czego pragnął. Piękną dziewczynę i wymarzoną karierę baseballisty. Stypendium sportowe daje mu możliwość wyjazdu do Tennessee, gdzie razem z Evą chce rozpocząć szczęśliwe życie. Niestety, ich plany krzyżuje choroba... Dziewczyna zostaje na farmie w Alabamie, by zająć się chorym ojcem. Jej spokój burzą niepokojące wiadomości od znajomych Cage'a – świat baseballistów to przecież nie tylko wyczerpujące, wielogodzinne treningi, ale również napalone fanki, które chętnie imprezują topless. 
Czy wystawiona na próbę miłość Evy i Cage'a przetrwa długą rozłąkę i ludzką zawiść?

TO, CO UKRYTE
Laura Lippman

MARGINESY
 
Dwie jedenastolatki, Alice i Roonie, po tym, jak za niegrzeczne zachowanie zostały wyproszone z urodzin koleżanki, skręcają w inną niż zwykle uliczkę. Przed jednym z domów widzą pozostawiony samotnie wózek z dzieckiem. Małe niewinne dziewczynki sądzą, że postąpiły słusznie, uratowały to dziecko – skoro ktoś je zostawił bez opieki, znaczy, że go nie chce. Prawda? Gdy kilka dni później zostają znalezione zwłoki niemowlęcia, to one są głównymi podejrzanymi dokonania tej strasznej zbrodni. Po szybkim procesie zostają skazane.
Siedem lat później Alice i Ronnie wychodzą z zakładów poprawczych. Wracają do domów, mają szansę zacząć życie od nowa. Jednak tajemnica, którą owiana jest dawana zbrodnia, wciąż dręczy ich rodziców, prawników i policjantów. Wszystkich, którzy wtedy nie odważyli się stawić czoła szokującej prawdzie...
A kiedy w niepokojących okolicznościach znika kolejne dziecko, podejrzenia natychmiast padają na dawne koleżanki z dzieciństwa. Zaczyna się walka z czasem, poszukiwania na ogromną skalę, walka z mediami, które węszą za tanią sensacją. Sprawę prowadzi młoda pani detektyw, która siedem lat wcześniej znalazła ciało Olivii. Tyle że nic w tej sprawie nie jest normalne. . . 
Powieść Laury Lippman została zekranowana. W filmie w reżyserii Amy Berg zagrały m. in. Diane Lane, Elizabeth Banks, Danielle Macdonald i Dakota Fanning.

17 MARCA
WALKA
Vi Keeland

KOBIECE
 
Zawodnik MMA- współczesny gladiator uwodzący nieskończonymi pokładami testosteronu
Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z. . . samym sobą. 
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę​. 
​W​szystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki. 
Elektryzująca powieść, która wywołała rozkoszny dreszczyk emocji i rozbudziła chęć na nutkę szaleństwa.

20 MARCA
NA ZAWSZE RAZEM. ELLA I MISHA
Jessica Sorensen

ZYSK I S-ka
 

Opowieść o nadziei, rozdartych sercach i sile młodzieńczej miłości.
Ella wróciła do szkoły i próbuje skupić się na swojej przyszłości, wyrzucając z pamięci mroczną przeszłość. Jednak dramat rodzinny, któremu nie ma końca, sprawia, że coraz trudniej jest jej przetrwać kolejne dni. Ella pragnie tylko Michy, ale nie pozwoli, by jej problemy stanęły na drodze jego marzeń...
Micha wpadł w wir trasy koncertowej swojego zespołu. Najwyraźniej spełnia się to, czego zawsze pragnął. Ale w głębi serca wie, że czegoś mu brakuje. Nie spodziewał się, że życie z dala od Elli będzie takie trudne. I chociaż pragnie jej bliskości, nie poprosi jej, by zostawiła college tylko po to, by być u jego boku.
Gdy Ella i Micha są razem, wszystko staje się możliwe, ale ostatnio tak trudno jest znaleźć czas na wspólne chwile. Kiedy nowa tragedia wstrząsa ich już rozchwianym światem, jedno z nich dokona dramatycznego wyboru, który może rozdzielić ich na zawsze...

27 MARCA
PIĘKNY
Christina Lauren

ZYSK i S-ka
 
Niezależna dziewczyna, która potrzebuje odmiany.
Mężczyzna przygnieciony odpowiedzialnością.
Wakacyjna wycieczka, na której wszystko może się zdarzyć.
Aha – i morze wina...
Po tym, jak zaskoczyła swojego chłopaka w łóżku z inną kobietą we własnym mieszkaniu, Pippa Bay Cox porzuca Londyn i wyjeżdża do Stanów, na mocno nietrzeźwą wycieczkę z Ruby Miller i jej przyjaciółmi.
Wspinaczka po szczeblach kariery jest jedynym sposobem radzenia sobie ze złamanym sercem — i z życiem w ogóle — dla Jensena Bergstroma. Po uszy zanurzony w pracy i napędzany ambicją, rzadko znajduje czas dla siebie. Jednak kiedy jego siostra Hanna przekonuje go, by dołączył do jej przyjaciół na dwutygodniową wycieczkę po winnicach, zdobywa się na rzadkie u niego rozluźnienie. Oczywiście, dopiero po podjęciu decyzji uświadamia sobie, że dziwna dziewczyna, którą przelotnie spotkał w samolocie, również jedzie na tę samą wycieczkę. Może się okazać, że to dla niego za dużo, a może uświadomi sobie, że jego życie zbyt się skurczyło, że potrzebuje oddechu i odrobiny szaleństwa.

28 MARCA
PROSTY GEST
Angeles Donat
e
PRÓSZYŃSKI MEDIA
 
Nadciąga zima, a wraz z nią do Porvenir docierają złe wieści: w związku z drastycznym spadkiem liczby listów miejscowa poczta zostanie zamknięta, a personel przeniesiony w inne miejsce. Wygląda na to, że SMS-y i poczta elektroniczna zepchnęły na margines tradycyjną korespondencję. Sara jest jedyną listonoszką w miasteczku, w którym się urodziła i mieszka z trzema synami. Spędza wiele czasu ze swoją sąsiadką, osiemdziesięcioletnią Rosą, która zrobiłaby wszystko, aby oszczędzić cierpień Sarze i jej dzieciom. Ale cóż może uczynić wątła staruszka, aby dotychczasowe życie najukochańszych istot nie legło w gruzach? Może napisać list. Ale nie byle jaki − tylko list, który przechowuje w swoim sercu od sześćdziesięciu lat. Ten prosty gest będzie kamykiem wyzwalającym lawinę zdarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie wielu osób.
Małe miasteczko, które wkrótce straci listonoszkę, i osiemdziesięcioletnia staruszka, która ma plan... Piękna opowieść o marzeniach, tęsknocie, upływie czasu, przebaczeniu, o potędze słów i o drobnych gestach, dzięki którym możemy poznać smak szczęścia.

29 MARCA
ZŁY ROMEO
Leisa Rayven

OTWARTE
 
Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak zły Romeo złamał Julii serce...
Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat. . .
Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?


ZŁAPAĆ MILIONERA
Max Monroe

FILIA
 
Seksowna i zabawna seria, w której nieporozumienie goni nieporozumienie, a wszystko po to, aby wreszcie znaleźć miłość!

Randki w ciemno?
Portale randkowe?
Szybkie randki?
Ona przerobiła już wszystko. 
Georgia Cummings nie ma szczęścia w umawianiu się z facetami, a Internet wcale jej w tym nie pomaga. Mimo usilnych starań nie potrafi znaleźć wyjścia z tego dziwacznego, alternatywnego wszechświata, w którym panowie uważają zdjęcie swojego przyrodzenia za świetną alternatywę dla rozmowy. Jeszcze raz ktoś przyśle jej dwuznaczną fotkę i skreśli mężczyzn na dobre...
Ale dlaczego nie potrafi przestać fantazjować akurat o tym gościu? Kline Brooks jest uosobieniem niegrzecznego milionera – ma ciemne, krótkie włosy, kaloryfer jak Cristiano Ronaldo i zabójczy uśmiech. Oprócz tego ma też zasadę – nie umawia się ze swoimi podwładnymi. 
Ona również nie zamierza się do niego zbliżać. 
Ich hormony mają jednak zupełnie inne plany...

NOTHING MORE
Anna Todd

OMG BOOKS
 
Landon i Tessa w NYC!
Kiedy Dakota, dla której przeprowadził się do Nowego Jorku, nagle oświadczyła mu, że to koniec, świat Landona legł w gruzach. Chłopak dzieli życie między pracę a studia, wieczory spędzając przed telewizorem z Tessą – również pogrążoną w smutku po rozstaniu z Hardinem. Landon nie spodziewa się, że odwiedzająca ich czasem koleżanka dziewczyny, urocza cukierniczka Nora, zawróci mu w głowie... akurat wtedy, gdy Dakota ponownie spróbuje odnaleźć w jego ramionach schronienie. Landon czuje, że z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia i prędzej czy później czyjeś uczucia zostaną zranione. Co gorsza, wizytę w Nowym Jorku zapowiada Hardin. Landon jest rozdarty. Nie chce zranić uczuć Tessy, ale jednocześnie zależy mu na poprawieniu relacji z przyrodnim bratem. Będzie jednak musiał opowiedzieć się po jednej ze stron.

BRULION ZABAW PODWÓRKOWYCH DLA KAŻDEGO
Opracowanie zbiorowe

WILGA
 
Ulubione podwórkowe gry i zabawy dla dzieci
To zeszyt kultowych gier podwórkowych. Dzieci znajdą w nim mnóstwo pomysłów na zabawy na świeżym powietrzu a także to, co można w nich wykorzystać. W książce znajdują się m. in. zasady gier:
klasy,
podchody,
czołgi,
kapsle,
i wiele innych!
Przekonaj się, jak niewiele potrzeba, żeby dobrze się bawić!


KOLEJNY MIESIĄC ZAPOWIADA SIĘ CIEKAWIE.
ZNALEŹLIŚCIE COŚ DLA SIEBIE?

Czytaj dalej

#48. Ogień, który ich spala - Brittainy C. Cherry

Był sobie kiedyś chłopiec, którego pokochałam. 
Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.
Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim. 
Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.
Był sobie chłopiec, którego pokochałam. 

I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha. 

Brittainy C. Cherry przyzwyczaiła swoich czytelników do tego, że tworzy historie w jakiś sposób nietuzinkowe, a do tego pełne swoistej magii. To za jej pomocą jest w stanie słowem malować piękne obrazy, które nie tylko pojawiają się przed oczami czytelnika, niczym kadry z filmu, ale przede wszystkim trafiają do serca i ułatwiają odczuwanie każdej emocji, jeszcze mocniej. Być może nie jestem do końca obiektywna w swojej ocenie, bo Cherry jest jedną z tych autorek, które skradły moją sympatię pierwszą książką, jaka miała okazję wpaść w moje ręce. Na szczęście nie jestem zobligowana do oceny na chłodno, tylko do przeprowadzenia Was, moi drodzy, przez moje subiektywne odczucia, i to też mam zamiar zrobić. 

„- Złamiesz mi serce, prawda? - szepnęłam tuż przy jego uchu.
Przytaknął z poczuciem winy w oczach.
- Mogę to zrobić.
- A co wtedy się stanie?
Nie odpowiedział.”

Ogień, który ich spala to powieść, która podobnie, jak pierwsza część cyklu, Powietrze, którym oddycha, ma w sobie wiele głęboko skrywanego bólu i cierpienia młodych ludzi niszczonych przez życie oraz bliskich. Choć to, co pozwala zachować harmonię i równowagę, to skryta na kartach powieści pasja i wyjątkowa relacja, jaka łączy głównych bohaterów, a która w tym przypadku, wystawiona zostaje na bardzo ciężką próbę. 
On jest typowym przykładem dziecka, które urodziło się w niewłaściwej rodzinie. Dumny, ostry i zdystansowany, choć w głębi duszy skrywa wrażliwego, uzdolnionego kulinarnie i spragnionego uwagi matki młodego człowieka, dla którego narkotyki stały się jedynym sposobem na niedopuszczanie do siebie wspomnień i bólu.
Ona, to dziewczyna z dobrego domu, któremu tak naprawdę daleko do książkowego modelu rodzinnego ogniska. Wciąż zapracowana, wymagająca i surowa matka oraz ojciec, któremu relacje z córką stały na drodze do wielkiej muzycznej kariery, z pewnością nie są wzorem rodzicielstwa. Choć pozbawiona w życiu ciepła i miłości, potrafi kochać i dawać z siebie więcej niż ktokolwiek, nie oczekując niczego w zamian. 

„Spojrzał mi w oczy, a kiedy tak patrzył, wydawało mi się, że próbował przyrzec mi wieczność, choć tak naprawdę mieliśmy tylko tę chwilę.”

Dzieli ich absolutnie wszystko, ale łączy coś silniejszego niż podziały – potrzeba bycia dla kogoś ważnym. Dwoje porzuconych dzieciaków, którzy byli dla siebie nawzajem jednocześnie zgubą i ratunkiem, silna przyjacielska więź, prawdziwe młodzieńcze uczucie, a potem jedna niewłaściwa decyzja, dwa złamane serca, czas i ogromna odległość. Czy da się jeszcze uratować to, co utracone? A może na zgliszczach przeszłości można postawić nowe, stabilniejsze fundamenty? O tym z pewnością przekonacie się podczas lektury. 
Ogień, który ich spala to, jak w przypadku twórczości Cherry bywa, napisana lekkim, plastycznym i soczystym językiem pełna smutku, ale również nadziei, historia opowiedziana z perspektywy dwójki ludzi, którzy znają życie od najgorszej jego strony. Opowieść o chłopaku z szemranej dzielnicy, który bał się komukolwiek okazać miłość, bo życie nauczyło go, że miłość to tylko ciągła walka i ból; chłopaku, który kiedy już pokochał, robił to mocno i całym sercem, nie potrafiąc inaczej. To historia wrażliwej dziewczyny, mającej w sobie odwagę i determinację, by obdarzyć uczuciem zniszczonego życiem mężczyznę. 

„Pochylił się i mnie pocałował. Całował z obietnicami, których nigdy sobie nie składaliśmy. Całował, przepraszając za rzeczy, których nie zrobił. Całował całym sobą, więc odwzajemniłam pocałunek ze wszystkim, co we mnie istniało.”

I w końcu to powieść o popełnianiu błędów, ponoszeniu konsekwencji, nieporozumieniach, wybaczaniu sobie i innym, trudnych decyzjach, niełatwych powrotach, przykrych niespodziankach losu, rodzinie i przede wszystkim sile prawdziwej miłości. Świadectwo tego, że życie potrafi rzucać kłody pod nogi, ale po każdej burzy, prędzej czy później wchodzi jednak słońce. 
Ogień, który ich spala to udana druga część cyklu Żywioły, która potrafi oczarować nawet, jeśli ktoś z Was dostrzeże w niej drobne zgrzyty. Polecam zarówno miłośnikom zaczytującym się w gatunku, jak i tym, którzy uwielbiają twórczość Brittainy C.Cherry. Ja się nie zawiodłam, mam nadzieję, że u Was będzie podobnie.

„Wciąż jesteś ogniem, który mnie ogrzewa, gdy życie spowija chłód. Wciąż jesteś głosem, który trzyma mrok z daleka. Wciąż jesteś powodem, dla którego bije moje serce. Wciąż jesteś powietrzem w moich płucach. Wciąż jesteś największym z moich uniesień. A ja wciąż jestem prawdziwie, szaleńczo boleśnie w tobie zakochany i nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek potrafił przestać.”

Seria ELEMENTS. ŻYWIOŁY:l POWIETRZE, KTÓRYM ODDYCHA l OGIEŃ, KTÓRY ICH SPALA l WODA, KTÓRA NIESIE CISZĘ l SIŁA, KTÓRA ICH PRZYCIĄGA l

______________________________________________________________
Brittainy C. Cherry, Ogień, który ich spala, stron 450, FILIA, 2017
Przekład: Katarzyna Agnieszka Dyrek

Czytaj dalej

#47. Making faces - Amy Harmon

W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.

To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.
Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz? 


Amy Harmon jest jedną z tych autorek, która szturmem i w niezwykle szybkim tempie za sprawą swoich cudownych powieści, zdobyła nie tylko serca czytelników, ale również zdominowała rynek wydawniczy i blogosferę, nie szczędzącą pochlebnych opinii na temat jej twórczości. Przyznam się jednak szczerze, że jak do tej pory nic nie zdołało mnie przekonać do powieści wychodzących spod jej pióra, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że buntownicza strona mojej natury stanęła okoniem w obliczu wielkiego BUM, jakie opętało blogosferę po premierze Prawa Mojżesza. Cóż… Najwidoczniej znów czekałam na odpowiedni moment i tą jedną, konkretną książkę, która bez skrupułów złamie mój opór. Making faces okazała się być przekonującym argumentem, a ja nie żałuję ani chwili poświęconej na lekturę. 

„Gdy się komuś długo przyglądasz, przestajesz widzieć doskonały nos albo proste zęby. Przestajesz widzieć bliznę po trądziku i dołek na brodzie. Te cechy zaczynają się zamazywać, a ty nagle widzisz kolory i to, co kryje się w środku, a piękno nabiera zupełnie nowego znaczenia.”

Po przeczytaniu opisu do książki można dojść do mylnego wniosku, że to nic innego, jak typowe bajkowe love story opowiadające o szarej myszce zakochanej w przystojnym, egoistycznym i zapatrzonym w siebie, szkolnym dupku, ale Making faces to coś więcej niż romans. To niezwykła historia z głębią, w której trzeba umieć czytać między wierszami, naprawdę rozumieć oczywistości i znaleźć w sobie wrażliwość, by dostrzec precyzyjnie ukryte w niej piękno.

Już od pierwszych stron przenosimy się do małego miasteczka Hannah Lake, którego mieszkańcy tworzą solidarną, pełną empatii oraz zwartą społeczność i poznajemy grupę przyjaciół z tamtejszego liceum – kilkoro młodych ludzi, których drogę ku dorosłości naznaczyła narodowa tragedia z 11 września. W takich okolicznościach Amy Harmon przedstawia czytelnikom trójkę głównych bohaterów: Fern Taylor – pogodną, wrażliwą, pełną ciepła, choć zakompleksioną córkę pastora; Baileya Sheena – kuzyna Fern i największego optymistę w miasteczku, który czerpie z życia garściami mimo nieuleczalnej choroby, każdego dnia odzierającej go z resztek godności oraz Ambrose’a Younga – przystojnego, błyskotliwego i utalentowanego kapitana szkolnej drużyny zapaśniczej, przed którym rozciąga się świetlana przyszłość. 

„- Dlaczego straszne rzeczy przytrafiają się tak dobrym ludziom?
- Bo straszne rzeczy przytrafiają się wszystkim, Brosey. Tylko tak bardzo jesteśmy skupieni na sobie, że nie widzimy gówna, z którym się zmagają wszyscy inni.”

Jednak ta bezlitosna karuzela zwana Życiem, choć czasem zwalnia swoje szaleńcze tempo, tak naprawdę nigdy się nie zatrzymuje, a siedzący w wagoniku pasażer – Los, bawiąc się w rzutki wciąż celuje w nowe pola, niespodziewanie zmieniając bieg wydarzeń. Wojna i jedna, wspólna decyzja grupy młodych chłopców u progu życia wystarczyła, by ich rzeczywistość zmieniała się o sto osiemdziesiąt stopni. Ambrose Young i czwórka jego najbliższych przyjaciół zaciągają się do wojska i wyruszają do Iraku. Brosey wraca jednak sam. Ciężko ranny, pokonany, ze złamaną duszą i pokaleczonym sercem. Wtedy w jego życie znów wkracza Fern i Bailey. 

„Kiedyś bałem się, że pójdę do piekła. Ale teraz w nim jestem i wcale nie wydaje się takie straszne.”

Making faces to przejmująca, wzruszająca i piękna historia o podejmowaniu właściwych decyzji i popełnianiu błędów, o życiu z poczuciem winy i wybaczaniu, o walce, porażkach, stracie i trudnych powrotach. To opowieść o nieuleczalnie chorym chłopcu, który osiągnął mistrzostwo w życiu chwilą obecną, uczył kochać, patrzeć na wszystko z właściwej perspektywy i być wdzięcznym za każdy dzień. O chłopcu, który był niczym światło, a jednocześnie stał się bezkompromisowym, bezpośrednim przyjacielem, troszczącym się o bliskich. To historia rudowłosej kruchej dziewczyny z syndromem brzydkiego kaczątka, która miała w sobie niezwykłą siłę, szczerość, bezinteresowność i godną podziwu determinację, a fakt, że nie była świadoma swojej wyjątkowość czynił z niej bezcenny skarb. To dziewczyna, która kochała całym sercem, a potem stała się ostoją, fundamentem i schronieniem dla pokaleczonego wojownika.
I w końcu Making faces to losy młodego zagubionego mężczyzny, który stracił poczucie sensu, pewność siebie oraz ten charakterystyczny błysk w oczach i losy zranionego żołnierza, któremu wojna odebrała nie tylko twarz, ale wszystko to, co było mu najdroższe. 

„Prawdziwe piękno, takie, które nie blaknie i nie umiera, wymaga czasu. Wymaga napięcia. Wymaga niewiarygodnej wytrwałości. […] Dlatego trwamy. Mamy nadzieję, że istnieje jakiś cel. Wierzymy, że są rzeczy, których nie możemy zobaczyć. Czerpiemy naukę z każdej straty i wierzymy w potęgę miłości oraz w to, że każdy z nas ma w sobie potencjał do osiągnięcia piękna tak doskonałego, że nasze ciała nie będą w stanie ich pomieścić.”  

Making faces to po prostu dobrze przemyślana powieść, w której każdy szczegół ma swoje znaczenie. Porusza, zawstydza i zakorzenia w pamięci. Zwraca uwagę na to, o czym zdarza nam się zapominać, uświadamia, że niczego nie można brać w życiu za pewnik i przypomina, że użalanie się nad sobą, nigdy nie przyniesie rozwiązania. Autorka, świadomie, czy nie, skłania swoich czytelników do refleksji i zachęca do podejmowania wysiłku, by zacząć zaglądać pod powierzchnię, bo czasem brzydota skrywa w sobie prawdziwe piękno. 

Amy Harmon stworzyła historię, która ściska za gardło, porusza najczulsze struny ludzkiej duszy i naznacza serce. Historię, która zostanie ze mną na zawsze.
Gorąco polecam wszystkim wrażliwcom i tym, którzy mają odwagę szukać piękna tam, gdzie inni widzą brzydotę. 

„Jeżeli Bóg wymyślił nam twarze, to czy się śmiał, gdy stworzył mnie?
Czy stworzył nogi, które nie chodzą, i oczy, które widzą źle?
Czy kręci loki na mojej głowie, tworząc z nich dziką burzę?
Czy zatyka uszy głuchemu, robiąc to wbrew ludzkiej naturze?
Czy mój wygląd to przypadek, czy okrutne zrządzenie losu?
Czy mogę obwiniać Go za to, czego u siebie nie znoszę?
Za wady, które mnie prześladują w najgorszych snach,
Za brzydotę, której nie znoszę, za nienawiść i za strach?
Czy czerpie z tego jakąś przyjemność, że wyglądam aż tak źle?
Jeżeli Bóg wymyślił nam twarze, to czy się śmiał, gdy stworzył mnie?”

______________________________________________________________
Amy Harmon, Making faces, stron 344, Editio red, 2017
Przekład: Joanna Sugiero


Czytaj dalej

#46. Kochając pana Danielsa - Brittainy C. Cherry

To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty.
Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili.
Nasza historia to nie tylko opowieść o miłości. Opowiada także o rodzinie. O stracie. O byciu żywym. Jest pełna bólu ale także pełna śmiechu. To nasza historia.
Z tych wszystkich powodów nigdy nie przeproszę za to, że kochałam pana Danielsa. 


Kochając pana Danielsa to kolejna już książka spod pióra Brittainy C. Cherry, jaką miałam okazję poznać, choć nie ukrywam, że dość długo opierałam się lekturze, jakbym podświadomie wiedziała, że autorka kolejny raz wywoła trzęsienie ziemi w moim sercu. I co? Nie myliłam się.
Sposób w jaki Cherry pisze o miłości – subtelny, a jednocześnie pełnokrwisty, dosadny, mocny i pełen magii – sprawia, że wykreowane przez nią powieści zaliczane są do najpiękniejszych historii miłosnych ostatnich lat. To sztuka umieć pisać tak, by każde słowo mocno wryło się w sercu czytelnika i zostało z nim na długo, o ile nie na zawsze. Przy lekturze Art & Soul stwierdziłam, że Cherry ma niebywały talent do tego, by malować słowem emocje i z pełną odpowiedzialnością podtrzymuję własne stanowisko w tej kwestii. 

„Nim ją poznałem, nie wiedziałem, co to życie. Po niej nigdy nie poznam, co to śmierć.”

Kochając pana Danielsa to jedna z tych powieści, po przeczytaniu których nie wiadomo, co powiedzieć, choć wydaje nam się, że emocje rozsadzają nas od środka, a słowa krzyczą w głowie, domagając się ujścia. Schody zaczynają się jednak wtedy, gdy nadchodzi moment przelania na klawiaturę własnych myśli. W takiej chwili dochodzi się do wniosku, że przeznaczeniem książek jest po prostu je przeczytać i pozwolić sobie je przeżyć, a nie o nich pisać. Cherry udowodniła tylko, jak wiele jest w tym prawdy. Napisała piękną historię o dwójce pokaleczonych przez życie młodych ludzi, – Ashlyn Jennings i Daniela Danielsa - którzy zrządzeniem losu nagle znaleźli się w podobnym położeniu. Oboje starają się na własny, czasem nieporadny sposób poradzić sobie z zagubieniem, udźwignąć ciężar toczącego się dalej życia i uporać z bólem po stracie najbliższych osób. 

„Kocham go tak bardzo, że każdy oddech mi o nim przypomina. Zatem czasami go wstrzymuję. Staram się nie oddychać.” 

Poznają się w czasie podróży pociągiem i spotykają ponownie w barze, podczas występu zespołu Misja Romea, którego wokalistą jest Daniel. Wystarczyła jedna noc, długi spacer i rozmowa, by w otaczającej ich beznadziei odnaleźli światło i swoją bratnią duszę. Los jednak znany jest z tego, że lubi płatać figle i perfidnie rzucać kłody pod nogi, o które tak łatwo się potknąć. Kolejne ich spotkanie w kilka sekund roztrzaskuje w drobny mak dopiero kiełkujące marzenia i gasi tlącą się w sercu wątłym płomieniem nadzieję. Daniel przestaje być Danielem – zabawnym, ciepłym i czułym młodym człowiekiem, który bez wahania oddał obcej dziewczynie własny rękaw, by mogła się wypłakać, a stał się panem Danielsem – nauczycielem literatury, którego działania i zachowanie określa etyka pedagoga. 

„- Nie jestem tak szczęśliwy, jakiego udaję.
- To dlaczego udajesz?
Spuścił głowę, wpatrując się we własne buty.
- Bo udawanie szczęścia to niemal jego odczuwanie. Przynajmniej póki nie przypomnisz sobie, że to tylko pozory. Wtedy jest smutno. Naprawdę smutno. Bo noszenie na co dzień maski jest bardzo trudne. A po jakimś czasie jesteś trochę przestraszony, bo maska staje się twoją częścią.”

Miłość, która nie miała prawa się zdarzyć, dwoje zranionych ludzi zasługujących na szczęście i Szekspir, czyli pełna emocji, łez, bólu, ale również radości i uśmiechu historia o spotkaniu właściwej osoby w niewłaściwym czasie. Opowieść o niełatwych wyborach, o próbie odnalezienia własnego ja, o rodzinie i trudnych relacjach. To nie tylko romans traktujący o dyskretnej miłości pomiędzy dwójką młodych ludzi, ale przede wszystkim cudowna i wzruszająca lektura o radzeniu sobie ze stratą, o odchodzeniu i w końcu o byciu żywym. Niby oczywistość, a jednak nie do końca.
Spod pióra Cherry wyszła powieść, będąca kwintesencją tego, jak powinno wyglądać prawdziwe love story. Autorka wykreowała konsekwentnych w swoim zachowaniu, barwnych bohaterów i zbudowała między nimi relację, która w prawdziwości i autentyczności przeplatała się z chwytającą za serce magią – taką, jaką spotyka się rzadko, ale kiedy już się na nią trafi, wierzy się w jej istnienie.
Kochając pana Danielsa to po prostu idealna lektura dla wszystkich zaczytujących się w romansach. W opowieściach o miłości, które ściskają za gardło, wyciskają łzy i rozrywają serca na drobne, a potem je sklejają i napełniają tak ważną w życiu nadzieją. 

„Kocham cię powoli.
Kocham cię głęboko.
Kocham cię szeptem.
Kocham cię zapamiętale.
Kocham cię bezwarunkowo.
Kocham cię czule i ostro, wolno i szybko. Poza czasem i na zawsze.
Kocham cię, ponieważ po to się urodziłem.”

______________________________________________________________
Brittainy C. Cherry, Kochając pana Danielsa, stron 432, FILIA, 2015
Przekład: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Czytaj dalej

#45. Przez niego zginę - K.A. Tucker

Dwudziestoośmioletnia Maggie Sparkes przyjeżdża do Nowego Jorku, by spakować rzeczy przyjaciółki, która popełniła samobójstwo. Policja zgromadziła mocne dowody. Twierdzą, że Celine połknęła całe opakowanie środków psychotropowych, popiła je wódką i już się nie obudziła. W szkatułce ukrytej w mieszkaniu przyjaciółki Maggie odkrywa jednak coś, co stawia wiele niewygodnych pytań. Musi dowiedzieć się czegoś o tajemniczym mężczyźnie, którego Celine kochała, chociaż miał stać się przyczyną jej zguby.

Szukając informacji, Maggie odkrywa nieznane fakty z prywatnego życia przyjaciółki. Przypadkowo stawia się także na celowniku mordercy, który nie cofnie się przed niczym, by jego zbrodnie nie wyszły na jaw.



Zgaduję, że niewielu czytelników znających twórczość K.A. Tucker, spodziewałoby się z jej strony skłonności do skomponowania kryminału. Autorka zapisała się w pamięci swoich odbiorców przede wszystkim, zbierającą świetne recenzje, serią Dziesięć płytkich oddechów, której, mimo przedzierających się z kart powieści tajemnic i sekretów, daleko było do typowych dreszczowców. A jednak, pisarka postanowiła pójść o krok dalej i nie dać się tak od razu zametkować przez rynek wydawniczy, jako twórca romansów, czy tak popularnych w ostatnim czasie New Adult. Odważnie wyszła ze swojej niedomkniętej szufladki i wykreowała pełnowartościowy kryminał, który z łatwością manipuluje umysłem czytelnika. Nie jestem aż tak zaznajomiona z gatunkiem, nie mam więc odniesienia do pióra stojących na podium w tej dziedzinie, ale z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że powieści K.A. Tucker nie brakuje absolutnie niczego, by skutecznie namieszać czytelnikom w głowach. 
Przez niego zginę zaczyna się dość niepozornie, w momencie, gdy główna bohaterka – Maggie Sparkes, postanawia uporządkować osobiste rzeczy zmarłej przyjaciółki Celine, która według policji popełniła samobójstwo mieszając leki psychotropowe z alkoholem. Obie dziewczyny znają się od dziecka, razem się wychowały i były dla siebie jak siostry, dlatego Maggie zaczyna mieć wątpliwości, czy przyjaciółka rzeczywiście targnęła się na własne życie. Podświadomie czuje, że ta sprawa wcale nie jest taka prosta, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka, a znalezione przypadkiem rzeczy Celine prowadzą do jeszcze większych wątpliwości, zmuszają do zadawania niewygodnych pytań i poznania przeszłości zmarłej przyjaciółki, o której nikt nie miał dotąd pojęcia.
Razem z Maggie zaczynamy, więc szukać odpowiedzi na nasuwające się pytania i krok po kroku odkrywać kolejne mało pochlebne fakty z życia Celine, starając się jednocześnie rozwikłać tajemnice jej śmierci, choć to drugie staje się nie lada wyzwaniem, zarówno dla głównej bohaterki, jak i dla czytelników. 

„Trzeba przedrzeć się przez górę śmieci, by znaleźć skarb, ale jeśli coś się trafi, warte jest wysiłku.”

K.A. Tucker konsekwentnie podąża obraną przez siebie ścieżką, po drodze kilkakrotnie wysyłając nas na manowce i każąc nam tańczyć dokładnie tak, jak zagra. Prowadzi czytelników po nitce do kłębka, stopniowo odkrywa następne tajemnice i tworzy teorię, którą w najmniej spodziewanym momencie po prostu obala. Skutecznie manipuluje, miesza w głowach do tego stopnia, że przestajemy być czegokolwiek pewni, a potem trzymając za rękę towarzyszy w drodze ku kolejnym drzwiom, po to tylko, by po ich otwarciu, kiedy wydaje nam się, że zdołaliśmy rozwikłać enigmę, bez skrupułów pokazać nam język. Tyle absolutnie wystarczy, by zadowolić odbiorców i ofiarować im miłą odmianę od romantycznych porywów serca.

Niewątpliwie dodatkowym plusem powieści jest prosty i lekki w odbiorze, ale soczysty język i świetnie wykreowane postaci, wśród których właściwie każda ma jakiś związek z całą historią. Począwszy od niespecjalnie skorego do pomocy policjanta Childsa, koleżanki z pracy Celine, przez przyjaciela ze studiów i znajomego rzeczoznawcę w osobie Hansa oraz przystojnego zarządcę budynku, w którym zmarła wynajmowała mieszkanie, na sędziwej sąsiadce Ruby, która nie rozstaje się ze swoim kompletem do herbaty i tajemniczym mężczyźnie ze zdjęcia, skończywszy. Nie można zapomnieć oczywiście o energicznym detektywie, który dołoży swoją cegiełkę do rozłożenia całej sprawy na czynniki pierwsze oraz zasłużonego w śledztwie Zaca.

K.A. Tucker w moim odczuciu zadbała o każdy szczegół w stworzonej przez siebie historii tak, by stała się ciekawym, pełnym nieoczekiwanych zwrotów akcji i naprawdę intrygujących postaci, kryminałem. Przez niego zginę to świetna lektura dla wszystkich lubujących się w dreszczowcach, tych, którzy mają chęć na małą odmianę gatunkową, a przede wszystkim dla tych, którzy cenią sobie twórczość K.A. Tucker. Warto sprawdzić, jak autorka poradziła sobie w czymś zgoła innym niż miłosne porywy serca, a moim zdaniem podołała zadaniu i to wręcz koncertowo.  

„This man was once my salvation. Now he will be my ruin.”

______________________________________________________________
K.A. Tucker, Przez niego zginę, stron 512, FILIA, 2016
Przekład: Katarzyna Agnieszka Dyrek



Czytaj dalej

#44. To, co najważniejsze - Samantha Young

Witamy w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, gdzie dzięki tajemnicy sprzed wielu lat pewna kobieta zrozumie, co znaczy prawdziwa miłość...

Doktor Jessica Huntington całym sercem angażuje się w problemy swoich podopiecznych z więzienia dla kobiet, ale w życiu prywatnym starannie unika związków uczuciowych. Nauczyły ją tego bolesne doświadczenia. W więziennej bibliotece odkrywa plik starych listów miłosnych i jedzie do malowniczego Hartwell, żeby dostarczyć je adresatowi. Nadmorskie miasteczko rzuca na Jessicę swój czar, ale jeszcze większe wrażenie robi na niej przystojny właściciel miejscowego baru.

Od czasu rozwodu z niewierną żoną, Cooper Lawson skupia się na tym, co najważniejsze: na rodzinie i prowadzeniu baru przy nadbrzeżnej promenadzie, który od lat znajduje się w posiadaniu Lawsonów. Jednak kiedy Jessica przekracza progi jego knajpki, gotów jest znów otworzyć swoje serce. Chociaż wzajemne przyciąganie staje się coraz silniejsze, Jessica z uporem broni się przed bliskim związkiem.

Aby przekonać ją, że jest w życiu coś, o co warto walczyć, Cooper będzie musiał ofiarować jej więcej niż tylko namiętność. 


Niejednokrotnie już wspominałam, że mam duży sentyment do twórczości Samanthy Young, która bezapelacyjnie podbiła moje serce serią On Dublin Street, więc właściwie nie powinno dziwić, że po kolejne książki wychodzące spod jej pióra, w gruncie rzeczy sięgam w ciemno. Nie ma też, co ukrywać, że debiutanckim, budzącym masę emocji cyklem o grupie przyjaciół z Dublina, Young dość wysoko postawiła sobie poprzeczkę i w zaistniałej sytuacji nie sposób uniknąć porównywania wszystkich jej nowych dzieł do szkockiej serii. Chociaż, jak nie raz już udowodniono taki bilans, może wykazać zarówno kunszt autora, jego coraz lepszy warsztat i pisarski rozwój, ale również obnażyć wiele niedociągnięć, uwydatnić błędy i nerwowo zazgrzytać. Jak było w przypadku To, co najważniejsze? W zasadzie sama nie jestem pewna. Pomysł na fabułę ma w sobie niezwykły potencjał, a co więcej daje autorce możliwość pociągnięcia tematu dalej i  uzupełnienie go o kolejne ciekawe części. Niemniej jednak, osobiście czuję niedosyt, czegoś mi tutaj bowiem zabrakło do pełni mojego czytelniczego szczęścia. Być może dostanę to w kolejnym tomie.       

Ta historia zaczyna się od przypadkowo znalezionych listów, napisanych przeszło czterdzieści lat temu przez jedną z więźniarek, która jednak nigdy nie zdołała wysłać tych słów wyjaśnienia kierowanych do swojej młodzieńczej miłości. To właśnie te listy skłaniają powściągliwą i żyjącą w szaroburym, odmierzonym od linijki świecie, doktor Jessicę Huntington do podjęcia szalonej decyzji o spędzeniu wakacji w nadmorskim miasteczku i zwróceniu listów temu, który zrządzeniem losu nigdy ich nie otrzymał. Jessica trafia, więc do Hartwell – małej mieściny, w której wszyscy się znają tworząc jedną wielką rodzinę, każdy o każdym wie wszystko, a przesądy i wiara w przeznaczenie mają ogromną moc. Czy niespodziewane spotkanie w ulewnym deszczu, na osławionej promenadzie, z cichym właścicielem tutejszego baru i trzy tygodnie wakacji wystarczą, by cokolwiek zmienić w życiu?
Samantha Young udowadnia, że niecały miesiąc to wystarczająco dużo czasu na to, by znaleźć upragniony spokój, zakochać się w malowniczym miasteczku, nawiązać prawdziwe przyjaźnie, stać się rywalką czyjejś byłej żony a nawet znaleźć kogoś, kto zawładnie naszym sercem. To również wystarczająco dużo czasu by się pogubić, podać w wątpliwość swoje lekarskie powołanie, postawić własny świat na głowie, wyrzucić w kosz wszystkie postanowienia i w końcu przemeblować swoje życie, z odwagą sięgając po szczęście, jakie uparcie przysłaniają jednak cienie przeszłości. 

„Kiedy kobieta, którą kochasz, wpuszcza cię do swojego łóżka, nie pozwalasz jej odejść, chyba że ona sama tego chce.”

Nie ukrywam, że sięgając po To, co najważniejsze liczyłam na przyjemną lekturę, która wciągnie mnie w swój magiczny świat, bo właśnie z tym od zawsze kojarzą mi się małe, malownicze, nadmorskie miasteczka. I faktycznie moje pierwsze spotkanie z Hartwell to była urocza przygoda, pełna różnorodnych, bardzo barwnych postaci, których nie sposób nie polubić, na czele z głównym bohaterem Cooperem, jego przyjaciółką Bailey i jej biznesowym konkurentem Vaughnem. Jak na małomiasteczkową rzeczywistość przystało nie zabrakło też społecznych problemów, plotek, zabawnych sytuacji okraszonych błyskotliwymi dialogami, małych i dużych intryg, awantur zwariowanych byłych, a nawet pewnego chciwego bogacza, który nęka mieszkańców, choć to wszystko wciąż było wyłącznie tłem dla rozgrywającej się na pierwszym planie relacji między pewną siebie i uroczą, choć spragnioną ciepła panią doktor, a pełnym dobroci, empatii i szczerości właścicielem baru, który lubi się troszczyć o bliskich mu ludzi.
Wydawać, by się mogło, że to składowe na świetny romans i pewnie tak jest, chociaż uczciwie przyznaję, że znalazłam kilka zgrzytów w tej powieści, jak chociażby frustrujące momentami zachowanie głównej bohaterki, przez które aż się chciało wejść do książki i mocno nią potrząsnąć i nadmuchanie trudnej przeszłości Jessici do rangi dramatu, przez który zachowywała się irracjonalnie, a potem zbyt łatwe wyjaśnienie tych, bądź co bądź, kluczowych wątków w książce. Być może nie jest to coś, co ma znaczący wpływ na ogólny odbiór powieści pod warunkiem, że ma się właściwe nastawienie do tej historii.

To, co najważniejsze to udane rozpoczęcie serii, która mam nadzieje, kolejnymi częściami oczaruje mnie jeszcze bardziej. Opowieść o miłości z nutą pikanterii, w której autorka pokusiła się sięgnąć po magię małego nadmorskiego miasteczka i w jego otoczeniu udowodnić, że nigdy tak naprawdę nie jest za późno, by coś zmienić w swoim życiu, że czasem spontaniczne, szalone decyzje to najlepsze co może nam się przytrafić, a przeznaczenie czuwa, by wysłać znak w najmniej spodziewanym momencie.

To dobry wybór dla czytelników, którzy tak, jak ja, mają sentyment do twórczości Samanthy Young oraz dla tych, którzy cenią sobie subtelne, choć nieodchodzące od schematów, historie o miłości w malowniczym otoczeniu. 

„- Może nasza historia w końcu miała jakiś sens – powiedział cicho George, patrząc to na mnie to na Coopera. - Może to, co spotkało mnie i Sarah nie było na darmo. […] Czasami jakaś historia jest tylko częścią większej całości.”


 HART’S BOARDWALK series:
l TO, CO NAJWAŻNIEJSZE l EVERY LITTLE THING l

______________________________________________________________
Samantha Young, To, co najważniejsze, stron 300, BURDA KSIĄŻKI, 2017
Przekład: Ewa Górczyńska

Czytaj dalej