#56. W rytmie passady - Anna Dąbrowska

Julita, uczennica warszawskiego liceum, w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi. Żyje w cieniu wydarzenia z przeszłości, które nie pozwala jej zachowywać się tak jak klasowe koleżanki. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc przełamać strach. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć w konkursie kizomby.

Marcel jest tancerzem i instruktorem, który zaraża swoją pasją innych w szkole tańców latynoamerykańskich. Jego życie ulega całkowitej przemianie, kiedy dowiaduje się o chorobie matki. Światełkiem w tunelu okazuje się konkurs tańca, w którym mężczyzna postanawia wystartować. Wygraną chciałby przeznaczyć na pomoc matce.

Dwoje obcych sobie ludzi zaczyna łączyć jedno pragnienie, chociaż każde z nich postrzega zwycięstwo w zupełnie innym wymiarze. Wydaje się, że Julitę i Marcela dzieli przepaść, której nie można pokonać, a jednak…


Są takie momenty, kiedy po lekturze odkładam książkę na półkę, a w głowie nieustępliwie kotłuje się mi się jakaś myśl. Nie chce odpuścić pod naporem innych, nie chce się poddać walkowerem i oddać pierwszeństwa. Właśnie ten stan mnie dopadł po przeczytaniu W rytmie passady i niezależnie od tego, jak bardzo z tym walczę moje palce tańczą na klawiaturze w rytm słów: NIENAWIDZĘ TEJ KSIĄŻKI! Tak, dokładnie. Nienawidzę jej z wielu powodów. Nienawidzę za to, co ze mną zrobiła. Chciałabym wrzeszczeć, mam ochotę cisnąć nią o ścianę, wywalić przez okno, spalić i nigdy więcej nie patrzeć na tę kuszącą zmysły okładkę. Nie czytać jej i nie pamiętać. A jednak za chwilę chcę ją przytulić i pozwolić, by niezależnie od wszystkiego wypaliła swój tytuł w moim sercu. 



„Zapomnij o całym świecie, zapomnij, że stoję za twoimi plecami. Daj się ponieść muzyce. Otwórz się na ten rytm.”

Nie będę pewnie wyjątkiem, kiedy napiszę, że jestem absolutną psychofanką Dirty Dancing, odkąd pierwszy raz zobaczyłam ten film przeszło dwadzieścia lat temu. Oglądałam Patricka Swayze i Jennifer Grey na ekranie taką ilość razy, że nie jestem już w stanie policzyć. DD to legenda, która rozbudziła we mnie miłość do tańca i muzyki, zagrała mi w duszy i nie opuszcza mnie do dziś. Dlatego muszę się przyznać, że jestem bardzo wymagająca, jeśli chodzi o temat muzyki i tańca, nie tylko w filmach, ale również w książkach, choć zdaję sobie sprawę, że w tych drugich zaspokojenie apetytu kogoś takiego, jak ja, jest zdecydowanie trudniejsze. Jak bowiem opisać coś, co trudno wyrazić słowami, coś co trzeba zobaczyć lub usłyszeć, żeby to poczuć? Zapewniam Was, że da się. Pierwszy raz przekonałam się o tym czytając jedną z moich ulubionych książek Colleen Hoover Maybe Someday. Dlaczego o tym wspominam? Bo Anna Dąbrowska w swojej najnowszej powieści, zrobiła dokładnie to samo. Udowodniła, że można poczuć coś, czego nie da się zobaczyć, ani usłyszeć, a przy tym zbombardowała swoich czytelników znacznie bogatszym arsenałem. 

„Taniec to nie tylko ruch i dotyk ciał. Taniec to komunikat, kompozycja słów ukrytych w uśmiechu, spojrzeniu, przyspieszonym oddechu, pokryciu rumieńcem, biciu serca, a także drżeniem ciała.”

W rytmie passady to pełnowymiarowa historia dwójki ludzi, których drogi splotą się w kizombie, a dwa tak odmienne światy połączy wspólny „interes” z korzyściami dla obu stron.
Julita Poll to uczennica liceum, wystraszona, zagubiona i żyjąca w cieniu dramatycznych wydarzeń z przeszłości. W jednej chwili odebrano jej zaufanie do drugiej osoby, beztroskę i radość z życia, w którym barwy istniały wyłącznie na kartach kolorowanek, jakim poświęcała swój czas. Z kolei druga połowa tej opowieści to Marcel Rucki, przystojny, zdeterminowany, pełen pasji i niezwykle utalentowany tancerz, którego życie przewraca się do góry nogami wraz z wieścią o śmiertelnej chorobie matki. A jedyną szansą dla obojga na nowe, lepsze życie jest podziemny konkurs kizomby.
Dwoje obcych sobie ludzi, dwie różne rzeczywistości i odmienne priorytety. Czy te dwa z pozoru tak niepasujące do siebie puzzle, mogą stworzyć wyjątkowy obrazek? Okazuje się, że owszem, a kluczem do tego zardzewiałego zamka jest właśnie taniec. Nieoczekiwanie Julita staje się dla Marcela źródłem spokoju, który utracił wraz z chorobą jedynego rodzica. On tymczasem ulepił tę zahukaną dziewczynę od nowa, dał jej ukojenie i pozwolił żyć normalnie, udowadniając, że bliskość nie musi wiązać się z bólem. Nagle ich plan ulega zmianie, a zwycięstwo w konkursie to jedynie bonus dla łączącej ich głębokiej więzi. Wydawać, by się mogło, że już nic nie stanie na przeszkodzie do ich szczęścia, a nawet jeśli to nie będzie to coś, czego ostatecznie nie zdołaliby przeskoczyć. Właśnie wtedy, my czytelnicy, zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, które przybierają niespodziewany obrót, gnając na złamanie karku niczym kolejka górska, podczas gdy tuż obok nas stoi szalony klaun i śmieje się nam do ucha histerycznym śmiechem. Okrutne, ale niestety prawdziwe.

„Czasami szczęście można znaleźć na wyciągnięcie ręki. Szczęścia nie mierzy się miarą centymetrów, pieniędzy i wieku. Szczęście mierzy się ilością uśmiechów i rytmem bicia naszych serc, przypominających tempo tańczenia passady.”

W swojej powieści, a szczególnie w jej ostatnich 100 stronach, Anna Dąbrowska przeprowadziła nas chyba przez wszystkie możliwe stany emocjonalne, od rozczulenia i szczerego kibicowania bohaterom, przez niepewność, napięcie i przygnębienie, potem były już tylko frustracja, irytacja i gniew, przeplatany ze smutkiem, aż do niedowierzania, dezorientacji i szoku, który ostatecznie łamie serce na milion drobnych kawałeczków. Zostajemy z bólem i wątłym płomykiem nadziei, że to jeszcze nie koniec. A już z całą pewnością nie TAKI OKRUTNY KONIEC. Taki scenariusz, jaki zafundowała nam Autorka jest bowiem kompletnie niewybaczalny. Co więcej jestem niemal pewna, że W rytmie passady zwyczajnie Was poturbuje, bezlitośnie przeczołga i złamie serce w sposób, w jaki prawdopodobnie nie zrobiła tego do tej pory żadna powieść z nurtu NA. Ja tak się właśnie czuję.
W tym miejscu podtrzymuję, więc zdanie z początku tej wypowiedzi. Nienawidzę tej książki za to, co ze mną zrobiła... A mimo to nie mogę jej nie pokochać. Za autentyczność, za to, że jest tak bardzo życiowa i bliska każdemu z nas i przede wszystkim za to, że jest JAKAŚ, a to znaczy, że nie zniknie, ot tak po prostu, w gąszczu innych, podobnie sklasyfikowanych w literackim świecie.

Całkiem niedawno Anna Dąbrowska obiecała, że postara się zaskoczyć i złoży w ręce swoich czytelników coś, czego jeszcze nie było – w moim odczuciu i moim skromnym zdaniem, wywiązała się z obietnicy.
Cóż mogę dodać - jestem masochistką, przyznaję się bez bicia i dlatego chcę jeszcze! A Wam, moi Drodzy, gorąco polecam.
Nie zwlekajcie i po prostu otwórzcie się na ten rytm… 

„Jest taki taniec, który nazywa się życiem. Nigdy nie wiesz, jak potoczy się twoja historia.”


ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU Zysk i S-ka 

______________________________________________________________
Anna Dąbrowska, W rytmie passady, stron 352,
Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017

Czytaj dalej

#55. Prawo Mojżesza - Amy Harmon

Znaleziono go w koszu na pranie w pralni Quick Wash. Miał zaledwie kilka godzin i był bliski śmierci. Jego matka, młoda narkomanka, porzuciła go zaraz po narodzinach. Zmarła zresztą kilka dni później. Mojżesz przeżył — dziecko z problemami, z którego wyrósł chłopak z problemami. Był urodziwy i egzotyczny, niespokojny, mroczny i milczący. Samotny. Budził lęk i ciekawość.
I oto któregoś lipcowego dnia osiemnastoletni Mojżesz zjawił się na farmie rodziców niespełna siedemnastoletniej Georgii. Miał pomagać w codziennych zajęciach. Był pracowity i energiczny, ale też oschły i nieprzenikniony. Fascynujący i przerażający. Georgia, wbrew ostrzeżeniom i zakazom, zbliżyła się do niego... I zaczęła tonąć.

Ta historia nie kończy się happy endem. Jest pełna bólu, niespełnionych obietnic, smutku i zawodu. To opowieść o złamanym sercu, o życiu i śmierci, o zaczynaniu od nowa, a także o wieczności. A przede wszystkim o miłości. Poczujesz ją głęboko w sercu. Przeżyjesz niezwykłe emocje, strach, niepokój i słodycz młodzieńczych uczuć. Zatracisz się bez reszty, czytając o trudnej miłości, pozbawionej spełnienia. 


Amy Harmon dość długo czekała na swoje pięć minut w moim czytelniczym świecie. Opór przed jej twórczością został przełamany za sprawą Making faces, powieści, która mnie oczarowała, pochłonęła w lekturze na kilka godzin i bez pytania o zgodę bezwarunkowo w sobie rozkochała. Harmon udowodniła, że potrafi goły szkielet ubrać w niezwykłą historię z głębią, która wymusi na czytelniku, by odnalazł w sobie wrażliwość do dostrzegania ukrytego piękna. Już wtedy wiedziałam, że nie ma możliwości, by cokolwiek powstrzymało mnie przed sięgnięciem po pozostałe książki autorki wydane w Polsce. I takim oto sposobem nadszedł czas na Prawo Mojżesza i wbrew temu, co sugeruje tytuł to nie jest publikacja religijna (choć nie brakuje odniesień do tematyki), ale pełnokrwista historia miłosna z wątkiem kryminalnym i nadprzyrodzonym w tle. 

„- Pęknięty - powiedziałam bez namysłu.
- No - potwierdził, krzywiąc się Mojżesz.
- Ale ma to na ciebie dobry wpływ - stwierdziłam, odwracając się w stronę ścian. - Pęknięcia i w ogóle. Gdyby twój mózg nie miał pęknięć, twój geniusz nie miałby jak wydostać się na zewnątrz. Wiesz o tym?”

Amy Harmon w swojej debiutanckiej powieści zabiera nas do Levan - małego, typowo amerykańskiego miasteczka, w którym każdy o każdym wie wszystko, a bycie kowbojem to największa duma. W takich okolicznościach splotła ze sobą losy tytułowego Mojżesza i Georgii. Dwójki młodych ludzi u progu dorosłości, których dzieli absolutnie wszystko, a połączy skomplikowana relacja oparta na jednostronnej przyjaźni, wzajemnej młodzieńczej fascynacji i głębokim uczuciu, które nakazuje chronić, zmusza do podejmowania trudnych decyzji, napełnia nadzieją, przezwycięża upływający czas, a nawet bolesne niespodzianki, jakie przygotuje okrutny los.
Zwyczajna, małomiasteczkowa dziewczyna o bezpośrednim i szczerym stylu bycia, zawziętej naturze oraz ogromnej pasji do rodeo i koni. I on, dziecko cracku – wybuchowy, porywczy i temperamentny chłopak, z niespotykanym talentem malarskim i głęboko skrywanym darem, który umożliwia mu dostrzeganie tego, co niedostępne dla oczu innych ludzi. Nie da się ukryć, że to mieszanka wybuchowa, nic więc dziwnego, że ich znajomość nie należała do najłatwiejszych. Ciągłe nieporozumienia, złośliwe dogryzania, kłótnie i incydenty kończące się płaczem a na dokładkę nie dające się z niczym porównać, wzajemne przyciąganie i przepychanki z Mojżeszem, który robił, co mógł, by chronić Georgię i odepchnąć ją od siebie. 

"(...) normalność była dla mnie czymś tak obcym, że nawet nie wiedziałem, gdzie jej szukać."

Bez wątpienia się działo, a skomplikowana postać Mojżesza nadawała całości niepowtarzalnego charakteru. Co więcej w moim odczuciu to właśnie męski bohater jest najmocniejszym ogniwem powieści i to przede wszystkim na jego postaci skupiła się autorka, kreując fabułę.
Początkowo podczas lektury można odnieść wrażenie, że to kolejna, niczym niewyróżniająca się powieść New Adult. Dobra dziewczyna z przyzwoitego domu i chłopak z problemami, będący na bakier z prawem – widziałam to już niezliczoną ilość razy. Niemniej jednak Amy Harmon udowodniła mi już, że potrafi z pozoru prostą historię uzbroić w naprawdę mocny arsenał i stworzyć coś wyjątkowego. Tym razem również się nie zawiodłam. Z każdą następną przewracaną stroną łaknęłam więcej, a autorka podołała zadaniu, stopniowo i bez pośpiechu uchylając mosiężne drzwi do stworzonego przez siebie fikcyjnego świata. W efekcie dostajemy pełnowymiarową powieść, w której wszystko ma swoje miejsce i odpowiedni czas. Powieść od początku do końca nafaszerowaną emocjami, z mnóstwem brzydkich pęknięć i niepołatanych dziur, z niekończącą się walką i sekretami, pełną bólu, najokrutniejszego cierpienia i tłumem uparcie dobijających się nieproszonych gości. 

„Pięć plusów to właśnie tego typu gra. W szukanie piękna w zwykłych rzeczach. Jedyną regułą jest wdzięczność.”

Nie jest to jednak opowieść pozbawiona radości. Amy Harmon nie ograniczyła się wyłącznie do wątku miłosnego, ale wplotła w historię kryminalną zagadkę (choć miłośnicy dreszczowców mogą poczuć się rozczarowani), motyw paranormalny i pierwiastek niezwykłej, silnej przyjaźni, takiej do końca życia, która niespodziewanie połączyła Mojżesza i pewnego chłopaka, imieniem Tag. Więź między nimi zrodziła się w mało sprzyjających i dość mrocznych okolicznościach, ale obaj stali się dla siebie opoką w najtrudniejszym momencie życia. Trzymali się siebie, by przetrwać. Osobiście cenię sobie motyw przyjaźni w książkach, więc pod tym kątem również zostałam przez autorkę porządnie rozpieszczona.

Prawo Mojżesza jest, więc kolejną książką pióra Amy Harmon, którą odkładam na półkę w pełni usatysfakcjonowana z lektury i totalnie nią oczarowana. Nawet, jeśli pojawiły się jakieś zgrzyty, nie byłam w stanie ich wyłapać, także musicie mi to wybaczyć. Niemniej jednak z czystym sumieniem i naprawdę gorąco polecam zarówno tym, którzy zakochali się w Making faces, jak i tym, których powieść nie do końca do siebie przekonała. Prawo Mojżesza to piękna i magiczna historia, którą naprawdę warto poznać.
Nie będę się dłużej produkować, bo myślę, że poniższy cytat idealnie podsumowuje całość i zachęca lepiej niż jakakolwiek recenzja. 

„Historia o „przed” i „po”, o zaczynaniu od nowa i o wieczności. Historia pełna skaz i pęknięć, szaleństw i dziur. Przede wszystkim jednak historia o miłości.
Nasza historia.”

Seria PRAWO MOJŻESZA:
l PRAWO MOJŻESZA l PIEŚŃ DAWIDA l

________________________________________________
Amy Harmon, Prawo Mojżesza, stron 360, Editio red, 2016
Przekład: Marcin Machnik


Czytaj dalej

JASKÓŁKI LITERACKIE - zapowiedzi maja

I wtedy przyszedł maj. Namieszał w moim… portfelu… :P Tak powinna brzmieć piosenka przewodnia na ten miesiąc dla każdego książkoholika. Nie wiem, jak Wy, ale ja już dzisiaj łapię się za głowę, kiedy patrzę na te wszystkie premiery wychodzące nakładem naszych wydawnictw. Bezlitośni są wydawcy, to bez dwóch zdań, a najgorsze, że ciężko z czegoś zrezygnować. Na tapecie same perełki, zresztą… sami spójrzcie i płaczcie razem ze mną :) 

10 MAJA
CONFESS
Colleen Hoover

OTWARTE
 

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET, PRAWDĘ, MIŁOŚĆ 
Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Dziewczyna odkrywa jednak, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze...
Wszystkie wyznania, które przeczytacie w tej powieści, są prawdziwe.

WSZYSTKIE TWOJE MARZENIA
Agata Czykierda-Grabowska

OMG BOOKS
 

Kiedy Kamil poznaje Maję, ta planuje właśnie wrzucenie swojego starego opla do Wisły. Pełna energii i mająca ogromny apetyt na życie dziewczyna od początku fascynuje przystojnego studenta, ale też od razu wyraźnie stawia granicę: Obiecaj mi, że nigdy się we mnie nie zakochasz.
Początkowo Kamil nie widzi w tym nic złego. Dopiero przeprowadził się do Warszawy, zaczął studia. Mogą być kumplami z akademika. Albo przyjaciółmi. Albo friends with benefits…
Ale czy taka relacja jest w ogóle możliwa? Skoro są tylko przyjaciółmi, to dlaczego Kamil ma ochotę rozszarpać każdego faceta, który zbliży się do Mai? I jaka tajemnica nie pozwala Mai na planowanie przyszłości?

DLA NIEJ WSZYSTKO
Alexa Riley

BURDA PUBLISHING POLSKA

Pierwsza „pełnowymiarowa” powieść bestsellerowej autorki Alexy Riley – o tym, co się dzieje, gdy nadopiekuńczy i władczy mężczyzna spotyka kobietę swoich marzeń i dostaje na jej punkcie obsesji. Cóż, w prawdziwym życiu taki scenariusz mógłby dać początek toksycznemu związkowi, ale wygląda na to, że autorka wie, co robi, kreując bohatera, którego sama określa: „Our most obsessed hero EVER!”.
Nigdy nie zapomnę tego, jak wyglądała, tak bardzo pewna siebie. Obserwowałem ją z daleka. Wtedy jeszcze nie była na mnie gotowa. Nie zbliżałem się do niej ani jej nie niepokoiłem, ale przez cały czas miałem ją na oku.
Mallory Sullivan jest gotowa na to, aby rozpocząć nowe życie. Po ukończeniu ze świetnym wynikiem studiów udało jej się trafić na najbardziej pożądany staż w Stanach Zjednoczonych. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji osiągnęła to, o czym w czasach, kiedy wychowywała się w rodzinie zastępczej, mogła tylko pomarzyć.
Od samego początku wiedziałem, że ta dziewczyna stanie się moim osiągnięciem, dlatego w dniu, w którym pozwoliłem jej odejść, wyznaczyłem dla niej ścieżkę. Ścieżkę wiodącą do mnie.
Mallory nie spodziewała się, że ukoronowaniem tych marzeń stanie się Oz. Czasami jednak to przeznaczenie wybiera, w kim się zakochujesz. Kto sprawia, że tracisz nad sobą kontrolę. Kto obejmuje w posiadanie twoją duszę.
A potem dociera do ciebie, że to wcale nie było przeznaczenie… 

CHŁOPAK Z INNEJ BAJKI
Kasie West

FEERIA YOUNG
 
Caymen ma 17 lat i po szkole pracuje w należącym do jej mamy nieco dziwacznym sklepie z porcelanowymi lalkami i specjalizuje się w sarkastycznym podejściu do życia, szczególnie wobec bogaczy. Lata obserwacji zamożnych ludzi zza lady i życiowe doświadczenia mamy nauczyły ją, że nie można im ufać, a do tego są zblazowani, nieuprzejmi i przekonani, że cały świat powinien leżeć u ich stóp. Gdy do sklepu trafia Xander, wysoki, przystojny i na swój sposób uroczy, ale najwyraźniej obrzydliwie bogaty, od razu widać, że jest z totalnie innej bajki. Caymen co prawda znajduje z nim wspólny język, ale jest przekonana, że jego zainteresowanie nie potrwa długo. Gdy Xandrowi niemal udaje się ją do siebie przekonać, dziewczyna odkrywa, że pieniądze grają w ich związku o wiele większą rolę, niż sądziła. Na ich wspólnej drodze piętrzą się przeszkody... czy ostatecznie trafią razem do tej samej bajki?

TYSIĄC ODŁAMKÓW CIEBIE
Claudia Grey

JAGUAR
 
Tysiąc żyć. Tysiąc możliwości. Jedno przeznaczenie.
Marguerite Caine dzięki swoim rodzicom – wybitnym fizykom – od dziecka poznaje najśmielsze teorie naukowe. Najbardziej zdumiewający wśród nich jest najnowszy wynalazek jej matki, urządzenie nazwane Firebirdem, pozwalające na podróż do równoległych wymiarów.
Gdy ojciec Marguerite zostaje zamordowany, wszystkie poszlaki wskazują na jedną osobę – Paula Markova, błyskotliwego, ale enigmatycznego asystenta jej rodziców. Zanim dosięgnie go ramię sprawiedliwości, Paul ucieka do innego świata. Nie bierze jednak pod uwagę determinacji Marguerite. Z pomocą Theo, drugiego asystenta rodziców, Marguerite ściga Paula poprzez różne wymiary. W każdym świecie, do którego przeskakuje, spotyka inną wersję Paula, co sprawia, że zaczyna wątpić w jego winę i przestaje dowierzać własnemu sercu. Już niebawem wplątuje się w romans równie niebezpieczny, jak i kuszący.

DLA CIEBIE PŁONĘ
Abbi Glines

PASCAL
 
Abbi Glines po raz ostatni wraca do Rosemary Beach, by w zaskakujący sposób zakończyć całą serię.
Zepsuta do szpiku kości, samolubna, bogata i piękna Nan Dilon zdaje się mieć wszystko, wszystko, poza autentycznym szczęściem i prawdziwą miłością. Jej brat Rush nie ma już dla niej czasu, poświęcając swoje życie ukochanej córeczce, a jedyny facet, którego naprawdę kochała wybrał jej przyrodnią siostrę, Harlow...
Więc, gdy tylko Major chce się z nią umówić, natychmiast się zgadza. Lecz już wkrótce tego pożałuje. Romans nie trwa bowiem długo. Rozczarowana zachowaniem Majora, wyjeżdża na dziki weekend do Vegas. Tam poznaje tajemniczego Gannona.
Jak potoczą się jej dalsze losy, którego z nich wybierze?
I czy na pewno wie wszystko, co powinna? 

LATO EDEN
Liz Flanagan

IUVI
 
"Lato Eden", pełna napięcia i emocji opowieść o przyjaźni, stracie, zdradzie i odkrywaniu własnej tożsamości, porusza do głębi i nie pozwala o sobie zapomnieć. 
Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły. Brzmi znajomo?
Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień...
Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało... 
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka – prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę.
Czy zdąży na czas? 

KONKURS NA ŻONĘ
Beata Majewska

KSIĄŻNICA
 
Przystojny trzydziestolatek szuka żony – czy przy okazji znajdzie miłość?
Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan "Żona". Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli...

JESZCZE RAZ
Agata Przybyłek

CZWARTA STRONA
 
Jak daleko można się posunąć, by odzyskać utraconą miłość?
Agata nie potrafi pogodzić się z odejściem Alana. Porzuca swoje dotychczasowe życie i postanawia odzyskać ukochanego. Pełna nadziei, chce mu pomóc uporać się z problemami. Nie spodziewa się jednak, że tak trudno odbudować raz utracone zaufanie. I że jej miejsce w sercu Alana zajmuje ktoś, komu trudno będzie dorównać.
Poruszająca opowieść o tym, jak cienka jest granica między obsesją a miłością. I jak łatwo ją przekroczyć.
Agata Przybyłek po raz kolejny udowadnia, że potrafi zarówno bawić, jak i wzruszać. Czytelniczki, które z zachwytem przyjęły jej powieść "Bez Ciebie", z pewnością polecą również tę subtelną i chwytającą za serce książkę! 

17 MAJA
TYSIĄC POCAŁUNKÓW
Tillie Cole

FILIA
 
Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia…
Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. 
Chłopak i dziewczyna. Uczucie powstałe w jednej chwili, pielęgnowane później latami. Więź, której nie był w stanie zniszczyć ani czas, ani odległość. Która miała przetrwać już do końca. A przynajmniej tak zakładali.
Kiedy siedemnastoletni Rune Kristiansen wraca z rodzinnej Norwegii do sennego miasteczka Blossom Grove w stanie Georgia, gdzie jako dziecko zaprzyjaźnił się z Poppy Litchfield, myśli tylko o jednym. Dlaczego dziewczyna, która była drugą połową jego duszy i przyrzekła wiernie czekać na jego powrót, odcięła się od niego bez słowa wyjaśnienia?
Serce Rune’a zostało złamane, gdy dwa lata temu Poppy przestała się do niego odzywać. Jednak, gdy chłopakowi przyjdzie odkryć prawdę, jego serce rozpadnie się na nowo.

18 MAJA
MS. MANWHORE
Katy Evans

KOBIECE
 
Piorunujący finał serii, która zainspirowała niejedną kobietę do odrobiny szaleństwa.
Oto ostatnia część namiętnej serii Katy Evans. Love story, które spowodowało szybsze bicie serca u niejednej czytelniczki, wybucha na nowo. Jaką niespodziankę los przygotował Malcolmowi Saintowi i Rachel Livingston, czyli najmodniejszej parze w Chicago? Choć od początku była między nimi niewiarygodna chemia, w pewnym momencie zawisł nad nimi cień mrocznych tajemnic. Jednak pasja i pożądanie zwyciężyło.
Jak skończy się ta historia?
Czy najbogatszy i cieszący się ogromną sławą przystojniak w końcu się ustatkuje?
A może jedna kobieta to za mało?
Ostateczne decyzje zostaną podjęte. Ms. Manwhore to oszałamiające zakończenie serii.
Jak zakończy się historia obłędnie przystojnego playboya i dziennikarki, która jest niewinna tylko z pozoru?

24 MAJA
FRANCO (PROMYCZEK tom 3)
Kim Holden

FILIA
 
Franco Genovese jest perkusistą w światowej sławy amerykańskim zespole Rook. Chłopak ma wszystko. Zabójczy uśmiech, tatuaże, talent, ostry dowcip. A przy tym wszystkim serce ze złota.
Wiedzie dobre, stabilne, nieskomplikowane życie.
Jednak wieczór spędzony w niepozornym barze w Los Angeles wszystko to zmienia.
Do jego świata wkracza Gemma Hendricks.
Pochodząca z północnej Anglii, odnosząca sukcesy młoda pani architekt. Właścicielka uroczego uśmiechu, ciętego języka i nad wyraz ufnego serca.
Natychmiast coś ich do siebie przyciąga.
Gemma i Franco z miejsca się zaprzyjaźniają.
Ich znajomość nie potrwa długo, ponieważ kiedy za kilka dni wrócą do domów, rozdzielą ich tysiące kilometrów.
A może coś się zmieni?
Gemma ma pewne bliskie sercu marzenie.
Gdy Franco postanowi pomóc dziewczynie w spełnieniu go, wszystko może wywrócić się do góry nogami.
Czy ich przyjaźń będzie miała szansę przerodzić się w miłość? A może wszystko pójdzie w zapomnienie?

WSZYSTKO WINA KOTA!
Agnieszka Lingas-Łoniewska

NOVAE RES
 
Czasami życie pisze najlepsze scenariusze!
Romantyczna komedia omyłek. 

Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając je pod pseudonimem Róża Mak. Właśnie kończy pisać kolejną książkę i już zaczyna się martwić, co tym razem zarzuci jej Jack Sparrow – czołowy bloger bezlitośnie punktujący niedociągnięcia wszystkich poprzednich powieści. 
Jednocześnie namawiana przez agentkę i przyjaciółkę, Karolinę, przygotowuje się do telewizyjnego wywiadu, aby ujawnić wszystkim fanom swoją prawdziwą twarz. Żąda jednakże, aby wywiad poprowadził Jack, który jako krytyk literacki także występuje incognito. 
„Wszystko wina kota!” to optymistyczna historia o zaufaniu i przyjaźni, a także o tym, jak cienka może być granica dzieląca dwa pozornie odległe światy.
A gdzie w tym wszystkim wina futrzaka?
Przeczytajcie ☺

UWIĘZIONE
Natasha Preston

FEERIA YOUNG
 
Pewnego wieczoru Summer idzie sama na imprezę. Nigdy na nią nie dociera. Lewis, jej chłopak, później nie może sobie wybaczyć, że nie było go przy niej. 
W jednej chwili szczęśliwa nastolatka traci kochającego chłopaka, rodziców i brata. Traci całe swoje życie, trafiając w miejsce, z którego nie ma ucieczki. Od tej pory nie będzie już sobą, Summer. Wraz z trzema innymi dziewczynami będzie musiała znosić życie w zamknięciu, codzienny strach i ból i... o wiele więcej. W tej sytuacji nie ma dobrych zakończeń. 
Przeczytaj tę książkę, a nigdy już nie będziesz chciała dostawać kwiatów. 

NIEOSIĄGALNA
Madeline Sheehan

CZWARTA STRONA
 
Miłość nie naprawia złamanych serc.
Miłość nie zmienia ludzi.
Tegen Matthews jest córką Dorothy Kelley, dziwki z klubu motocyklowego Hell's Horsemen. Dorasta w twardym świecie harleyowców. Kiedy poznaje miłego, troskliwego chłopca, instynktownie lgnie do niego i ogrzewa się w cieple jego uczucia.
Cage West jest synem prezesa Hell's Horsemen. Wysoki, jasnowłosy i o brązowych oczach, w miarę dorastania staje się coraz bardziej świadomy tego, jak wielkie wrażenie robi jego czarujący uśmiech i teksański akcent.
Jedno przypadkowe spotkanie na zawsze wiąże Tegen z Cage'em. Ich relacje stają się pełne żalu, nieporozumień i cierpienia.
Zaciekle ze sobą walczą, ale jeszcze mocniej się kochają. Jak zakończy się opowieść o dziewczynie i chłopaku, którzy od zawsze byli sobie bliscy?​
To nie jest klasyczna historia miłosna. To opowieść chaotyczna, bezlitosna i tragiczna. Opowieść o śmierci niewinnej miłości, utracie czystości i bólu zranionych serc. Historia rozpoczynająca się w dzieciństwie pewnej dziewczyny i chłopaka, sprawdzająca siłę ich miłości, raniąca, wyniszczająca i wiodąca ku zagładzie.

UWIKŁANI. CHANDLER (tom 5)
Laurelin Paige

KOBIECE
 
Nowszy model Pierce'a. Sama przekonaj się czy równie sprawny.

Przystojny biznesmen przy stole konferencyjnym prezentuje się dobrze. Jednak, jeśli chodzi o stół, to Chandler woli używać go zamiast łóżka. Chandler Pierce rzuca na kobietę nieodparty urok. Jednym spojrzeniem powoduje, że jej spódniczka sama się podwija. Mówią, że jego rozbujana pewność siebie to szczyt bezczelności, ale jeśli chodzi o szczyty to słynie raczej z ich wywoływania. 
Młodszy brat Hudsona nie robi planów na przyszłość. To nie w jego stylu. Jednak, kiedy poznaje Genevive Fasbender wszystko się zmienia. To pierwsza kobieta, która śmie twierdzić, że nikt jej nie zaspokoi. Nawet tak umiejętny kochanek jak Chandler. Jest zadziorna, odważna i uparta jak cholera. Czy żądny wrażeń mężczyzna postawi sobie za punkt honoru, żeby jej dogodzić?
Kiedy talent seksownego ogiera zostaje podważony, zaczyna się namiętna rywalizacja zmysłów. 

MOJE MUST HAVE NA MAJ TO PRZYNAJMNIEJ PIĘĆ TYTUŁÓW. 
A NA CO WY CZEKACIE NAJBARDZIEJ? 
Czytaj dalej

#54. Czy taki Romeo zły, jakim go widzą? - Leisa Rayven

Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak „zły Romeo” złamał „Julii” serce...

Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat...
Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach? 


Przyznam się szczerze, że zanim sięgnęłam po Romea, miałam okazję przeczytać kilka opinii o książce i choć w większości zdarzały się to recenzje pozytywne, natknęłam się tez na kilka mniej pochlebnych słów na jej temat. Przeczytałam, więc z tym większą ciekawością i teraz po lekturze w sumie nie do końca rozumiem arsenał negatywów, jakimi został obrzucony Zły Romeo. A cała sprawa rozchodzi się o to, że zbyt nudny, że brak w nim akcji, że fabuła w gruncie rzeczy żadna, ale czy faktycznie? No, cóż... biorąc pod uwagę, że Zły Romeo to dopiero początek trylogii, jaka wyszła spod pióra Leisy Rayven, to moim skromnym zdaniem historia mimo wszystko się broni. Każda opowieść ma przecież jakiś wstęp, rozwinięcie i zakończenie. W pierwszym tomie autorka zaserwowała czytelnikom właśnie pełne emocji, napięcia i frustracji wprowadzenie w losy dwójki młodych aktorów, nastawiając się przy tym na budowanie relacji między nimi i pokazując, jak to wszystko się zaczęło. Ja to kupuję. 

„Pozwól, że oszczędzę Ci zachodu. Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz. Nie mogę bez Ciebie żyć, a co najważniejsze, nie chcę. Więc panikuj sobie do woli, a kiedy skończysz, ja wciąż tu będę. Rozumiesz?”

A z czym przyjdzie nam się zderzyć? Już spieszę wyjaśnić.
Głowni bohaterowie – Ethan Holt i Cassie Taylor – poznają się podczas egzaminów do Grove, prestiżowej szkoły wychowującej przyszłych artystów. Ona to prostolinijna, wychowana przez surowych rodziców dziewczyna, która przez całe życie starała się doskoczyć do nierealnych ideałów i sprostać oczekiwaniom innych, udając kogoś kim nie jest. On z kolei jest tak bardzo nieokiełznany i chaotyczny, że przyprawia o zawrót głowy. Holt to palant z pretensjami do całego świata, dla którego bliskość oznacza bolesne konsekwencje, a jednocześnie miły gość, który przejawia ludzkie odruchy, smażąc placki dla skacowanej dziewczyny. Iście wybuchowa mieszanka, więc nic dziwnego, że ta relacja przypominała sinusoidę, albo co gorsza labirynt bez mapy, a bohaterowie mimo wspólnej pasji, wciąż uparcie się mijali. 

„ Ale wiesz, co mnie dobija? Co tak cholernie boli codziennie, gdy przychodzę na próbę? To, że leżę z tobą w łóżku, całuję cię, udaję, że się z tobą kocham… i nadal tęsknię. Bo to nie jest prawdziwe. A chciałbym, żeby było. Nie masz pojęcia, jak bardzo.”

Co z tego wynikło?
Nafaszerowana emocjami, intensywna opowieść o utalentowanych młodych ludziach, których połączyła niesamowita chemia, prawdziwa pasja do teatru, skomplikowana przyjaźń, namiętność i młodzieńcze uczucie, tak proste a zarazem tak bardzo trudne do zaakceptowania, zwłaszcza w obliczu nieprzyjemnych doświadczeń i głęboko zakorzenionego strachu. Efektem tego mogło być tylko mocne zderzenie i najboleśniejszy upadek, dla jednego z nich. Mijają lata, a Ethan i Cassie nagle znów stają naprzeciw siebie na scenie teatralnej i muszą zagrać w sztuce, która dla obojga jest zbyt intymna, przewiercając się przez pancerze i obnażając ich ból. Kiedyś to Cassie uganiała się za nim, teraz role się odwróciły i to Ethan musi zapracować na to, by dziewczyna, którą kocha ponownie wpuściła go do swego życia. Czy to mu się uda, to już inna sprawa.   

„Czasami otaczamy się murem nie tylko po to, by nie dopuścić do siebie innych, ale po to, aby przekonać się, komu zależy na nas na tyle, by zechciał go zburzyć.”

Leisa Rayven napisała naprawdę przyjemne love story, osadzone w blasku świata teatralnego. Prosty i lekki w odbiorze język, pierwszoosobowa narracja oraz zabawne, błyskotliwe dialogi to z pewnością duży plus tej powieści, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. Prawdopodobnie nie uronicie łez podczas lektury, a nawet mogę śmiało zaryzykować, że główna bohaterka nie raz, ani nie dwa mocno Was zirytuje zarówno swoim postępowaniem i sposobem myślenia, jak i pamiętnikowymi wynurzeniami, ale skomplikowana i zdecydowanie bardziej dopracowana męska postać, wynagrodzi owe zgrzyty. Nie nastawiajcie się też na szalone zwroty akcji, pogmatwaną fabułę i szybkie tempo wydarzeń, bo tego tu nie znajdziecie. Zły Romeo to od początku do końca, konsekwentnie realizowane wprowadzenie, którego głównym fundamentem jest relacja Ethan-Cassie, kiedyś i dziś. Poza tym pamiętajcie, że to romans, a ten nie ma za zadanie uczyć i skłaniać do refleksji, tylko dać czystą rozrywkę i jak dla mnie daje radę. Perspektywa kolejnych części to według mnie tylko pole do popisu i ogromne możliwości manewru dla autorki, więc po cichu liczę na to, że ten potencjał nie zostanie zmarnowany. 

„Chyba właśnie dlatego szkło wydaje mi się tak fascynujące. Zdaje się niezwykle kruche, a jednak jest w stanie przetrwać wiele lat, nawet naznaczone rysami i pęknięciami. Osobiście uważam, że nieskazitelne szkło jest nudne. Kocham te wszystkie okazy, a blizny doświadczeń czynią je w moich oczach jeszcze piękniejszymi.”


STARCROSSED
series:
l ZŁY ROMEO l ZŁA JULIA l ZŁE SERCE

______________________________________________________________
Leisa Rayven, Zły Romeo, stron 440, OTWARTE, 2017
Przekład: Martyna Tomczak

Czytaj dalej

#53. Walka - Vi Keeland

ZAWODNIK MMA – WSPÓŁCZESNY GLADIATOR UWODZĄCY NIESKOŃCZONYMI POKŁADAMI TESTOSTERONU
Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą.
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.


Rzadko sięgam po typowa literaturę erotyczną, ale jeśli już to robię, raczej nie wymagam od niej zbyt wiele, nastawiając się jednak na lekkostrawną lekturę i dobrą rozrywkę na jeden raz. Nie zmienia to faktu, że JACYŚ bohaterowie i fabuła nastawiona na COŚ WIĘCEJ niż łóżkowe igraszki głównych bohaterów, to jest minimum, jakiego oczekuję od erotyków, bo schematyczność i powtarzalność, to już całkiem inna bajka.
Czy tym razem się udało?
Walka jest pierwszą książką pióra Vi Keeland po jaką miałam okazję sięgnąć i nie skłamię kiedy napiszę, że tematyka osadzona w świecie sportowym, to z pewnością jeden z argumentów przemawiających na korzyść pierwszej części o fighterach

„Ruszamy dalej ze swoim życiem tylko wtedy, gdy zaakceptujemy to, co czujemy i dzielimy się tym.”

Jak na literaturę tego typu przystało mamy młodą, niezależną i poukładaną kobietę, oraz seksownego i zmysłowego przystojniaka, który wywraca ten skrupulatnie uporządkowany kobiecy świat całkiem do góry nogami, wprowadzając do niego trochę emocji i namiętności. Tym razem poznajemy, więc Elle, prawniczkę, która żyje jak na autopilocie. Wyzbyła się emocjonalnych reakcji, wszystkie jej decyzje są odpowiedzialne i dobrze przemyślane, a w codziennej szarej rzeczywistości, w której dominuje stateczność, nie ma miejsca na niespodzianki. Przynajmniej dopóki nie poznaje Nica Huntera. Ten nieokiełznany, wytatuowany i złamany przeszłością zawodnik MMA wprowadzi niemałe zamieszanie w życiu Elle, w pewien sposób zmuszając ją, by poddała się impulsowi i posłuchała głosu serca. 

„Nie mam go dość. I nie będę mieć, ani teraz, ani nigdy. On ma rację. Jesteśmy dwiema zagubionymi duszami, które się odnalazły i stały się jednością. I dlatego jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie.”

Nie trudno się domyślić, że pomiędzy tym dwojgiem wybucha płomienny romans i to on gra pierwsze skrzypce w tej historii, chociaż przyznam się szczerze, że mnie osobiście czegoś jeszcze w niej zabrakło. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że początek Walki był bardzo koślawy i zwyczajnie nudny. Nie było tego, co najważniejsze, czyli interakcji pomiędzy głównymi bohaterami, obszerniejszych wspólnych scen, czy nawet dialogów, które pozwoliłyby w jakimś stopniu utożsamić się z postaciami, poczuć ich emocje i wzajemnie przyciąganie. Szans na to nie było, bo Vi Keeland sprowadziła ich rozmowy do jednego akapitu, resztę tematu zawierając w kilku zdaniowych opisach. Chemia? Nie miała okazji wybrzmieć, a szkoda. Do tej pory nie rozumiem, co na celu miał taki, a nie inny zabieg autorki, ale na szczęście druga połowa książki ratuje odrobinę tę małą katastrofę. Tak naprawdę dopiero wtedy w tej historii coś zaczęło się dziać, zarówno w samej fabule, jak i pomiędzy bohaterami. Więź między Elle i Nico się zacieśniła, emocje zaczęły przedzierać się na powierzchnie i pozwoliły czytelnikowi poczuć COKOLWIEK. Być może wynika to z tego, że na światło dzienne wyszła tragiczna przeszłość Elle, a zawodowa kariera Nica nabrała tempa, konfrontując go z tym, z czym wciąż nie umiał sobie poradzić. 

„Niepokoi mnie oglądanie tego starcia, bo każdy walczy o coś, co mu odebrano i chce to odzyskać.”

Niewątpliwie po lekturze czuć mocny niedosyt. Czytając ma się wrażenie, że autorka przeoczyła jakąś kluczową kwestię i niestety o czymś zapomniała, a sama historia nie odbiega niczym szczególnym od innych, podobnych tematycznie. Niemniej jednak Walka to miłe czytadełko na wieczór, książka, która pozwolił się zrelaksować, zresetować i zaczerpnąć tchu pomiędzy bardziej wymagającymi lekturami.
Czy warto się skusić? Tę kwestię pozostawiam już Waszej indywidualnej ocenie. 

„To ty jesteś moim przeznaczeniem, skarbie. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że czegoś mi brak, dopóki nie poznałem ciebie.
[…] Nic nie jest bardziej prawdziwe w moim życiu i nigdy nie było. A więc nie martw się, że ta walka nie pozwoli mi poradzić sobie z moją przeszłością, bo ty mi w trym pomagasz. Wypełniłaś wszystkie dziury w moim sercu i sprawiłaś, że jestem lepszym człowiekiem.”

MMA FIGHTER series:
l WALKA l SZANSA l PRZEBACZENIE l

______________________________________________________________
Vi Keeland, MMA Fighter. Walka, stron 344, KOBIECE, 2017
Przekład: Sylwia Chojnacka


Czytaj dalej

#52. Kiedy pozostaje żal - Lisa De Jong

Miałam zaplanowane całe życie. Idealny chłopak. Świetni przyjaciele. Wszystko układało się dokładnie po mojej myśli.
Było tak aż do pewnej feralnej nocy, z której nic nie mogę sobie przypomnieć. To wszystko moja wina, a teraz zostały mi po nim jedynie wspomnienia.
Tonęłam w wyrzutach sumienia, póki Sam Shea nie wrócił do mojego życia i nie pomógł mi się pozbierać. Powoli otworzył moje serce i zamieszkał w nim, zanim się zorientowałam, co właściwie się dzieje. Wiem, że na niego nie zasługuję.
Próbuję poukładać swoje życie na nowo, ale zaczynają wracać do mnie okruchy wspomnień z tamtej pamiętnej nocy. Kłamstwa i sekrety powoli niszczą wszystko, co dla mnie drogie.
Okazuje się, że być może nie jestem jedyną, która powinna czegoś żałować. 


Lisa De Jong udowodniła, że potrafi pogrywać z czytelnikiem, za każdym razem używając do tego innych narzędzi. W Kiedy pada deszcz łamie serce na milion różnych sposobów, choć jednocześnie pomaga je skleić. Za sprawą Kiedy wszystko się zmienia bawi i denerwuje jednocześnie, ale w tym wszystkim nie zapomina o tym, by zakorzenić w pamięci, poruszyć duszę i pobudzić serce. Z kolei w Kiedy pozostaje żal odważyła się wzbudzić w czytelniku współczucie, zakręciła w oku łzę i sprawiała, że sami z własnej woli kibicujemy bohaterom, mocno trzymając za nich kciuki. Wszystkie trzy części łączy jednak jedno. Każda z nich daje nadzieję i tworzy nowy początek w życiu głównych bohaterów. 

„Opierając podbródek na rękach ułożonych na parapecie, zamykam oczy i wracam pamięcią do lepszego czasu, lecz wspomnienia, które niegdyś wywoływały uśmiech na mojej twarzy, w tej chwili sprowadzają łzy. Najwyraźniej tak się dzieje, gdy pozostaje jedynie żal.”

Tym razem poznajemy historię Rachel, przyjaciółki Kate i Beau, którą mamy okazję poznać również w drugiej części serii Rain. Rachel ma udane życie i całkiem spójnie zaplanowaną przyszłość. Studia, przyjaciele i wymarzony chłopak, z którym pragnie spędzić życie. Wszystko to jednak przerywa jedna tragiczna w skutkach noc, z której dziewczyna nie pamięta absolutnie niczego, a gdy budzi się w szpitalnej sali, całkowicie zdezorientowana i przerażona, niczym huragan uderza w nią wiadomość, że człowiek, który przez ostatnie lata był biciem jej serca, nie żyje. Świat Rachel w jednej chwili się rozpada, życie przestaje mieć sens, a jedyne co dziewczyna czuje to wyrzuty sumienia i poczucie, że odebrała życie komuś, kogo kochała całym sercem. Jak się po czymś takim podnieść? Jak sobie wybaczyć? I jak się dowiedzieć kim się jest, bez osoby, która znaczyła dla nas wszystko? 

„Kiedy na ciebie patrzę, widzę wszystko, czym miało stać się moje życie. Moja kolei, bym pokazał ci, jak dobre może być twoje.”

Nikt nie zostaje z Rachel na tyle długo, by pomóc jej to przeżyć i zrozumieć, dopóki nie pojawia się Sam Shea i ponownie nie wkracza w jej świat. Ten nieokiełznany chłopak w skórzanej kurtce, o pięknych czekoladowych oczach i zabójczym uśmiechu jest symbolem dawnego życia, normalności i prostoty, której Rachel w tej chwili potrzebuje najbardziej. Przez okolicznych mieszkańców miasteczka uważany za oschłego, niedostępnego i wybuchowego, tak naprawdę głęboko skrywa wielkie serce, które bardzo łatwo zranić. Dla Rachel od lat jest przyjacielem, który zawsze starał się ją chronić, takim który słuchał, nawet gdy sądziła, że tego nie robi i który tęsknił, od dnia, gdy ich drogi się rozeszły.
Teraz on dostaje drugą szansę i gotów jest oddać jej cały świat. Ona potrzebuje jego obecności, choć czuje, że na nią nie zasługuje. Oboje zaczynają walkę. Ze sobą, o siebie, o przyszłość i przeszłość, która wciąż jest dla Rachel jedną wielką niewiadomą, a sekrety i kłamstwa powoli niszczą nie tylko kruche zaufanie, ale również obraz tego, co Rachel przez całe życie uważała za skarb. 

„- Czego ode mnie chcesz?
- Ciebie. Mam tylko jedną szansę, by uczynić cię swoją, więc chcę, by było to coś warte, ale twoje serce musi być w to zaangażowane by to się liczyło. Muszę wiedzieć, że mam cię całą.”

Kiedy pozostaje żal to kolejna wzruszająca powieść pióra Lisy De Jong, w której nie tylko miłość jest najważniejsza. To losy poturbowanej przez los dziewczyny, którą trawi poczucie winy i która pragnie za wszelką cenę wypełnić luki w pamięci. Opowieść o odkrywaniu siebie na nowo, o przeznaczeniu, które czasem prowadzi do siebie dwoje ludzi bardzo pokrętnymi drogami i w końcu o sile prawdziwej przyjaźni. Ale jest to też powieść, która pokazuje, jak trudno jest wybaczyć samemu sobie, podnieść się po stracie bliskich i walczyć, nie tylko z przepełniającym pierś bólem, ale również ze wspomnieniami, które ścigane coraz bardziej się oddalają. Lisa De Jong ponownie udowadnia, że niczego nie można brać w życiu za pewnik, nawet normalności.
Gorąco polecam!

„- Czujesz to, kiedy cię całuję?
- Co?
- To ma znaczenie – bierze mnie za rękę, którą kładzie sobie na piersi. - Kiedy cię całuję, bierze się to stąd. Nie spieszę się, ponieważ planuję robić to do końca życia wyłącznie z tobą i nie boję się ponownie cię stracić.”



RAIN Series:
l KIEDY PADA DESZCZ l KIEDY WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA l KIEDY POZOSTAJE ŻAL l


______________________________________________________________
Lisa de Jong, Kiedy pozostaje żal, stron 384, FILIA, 2017
Przekład: Katarzyna Agnieszka Dyrek

Czytaj dalej

JASKÓŁKI LITERACKIE - zapowiedzi kwietnia

Kolejny miesiąc minął nie wiadomo kiedy i nim człowiek zdąży zagłębić się w lekturze nowości, na horyzoncie już pojawiają się kolejne. Co prawda dla mnie kwiecień oznacza wzięcie głębszego oddechu przed premierami, jakie wydawnictwa szykują dla nas na maj, więc znalazłam dla siebie tylko dwie książki, które muszę przeczytać. Poniżej zestawiłam kilka propozycji, które według mnie zasługują na uwagę, może i Wy wybierzecie coś dla siebie :) 

6 KWIETNIA
CARPE DIEM
Diane Rose 
VIDEOGRAF SA

Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Jednak pewnego dnia Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil…

11 KWIETNIA
CO PRZYNIESIE WIECZNOŚĆ
Jennifer Armentrout

FILIA

Dla niektórych cisza jest bronią, ale Mallory „Myszce” Dodge służy ona jako pancerz ochronny. W dzieciństwie nauczyła się, że lepiej jest zachować milczenie. I choć minęły już cztery lata od kiedy jej koszmar się skończył, dziewczyna zaczyna się martwić, że strach będzie ją paraliżował do końca życia. Teraz, po latach indywidualnego nauczania pod troskliwym okiem przybranych rodziców, Mallory musi się zmierzyć z nowym wyzwaniem – ostatnią klasą w publicznej szkole średniej. Żaden ze scenariuszy, które sobie stworzyła, nie zakładał, że pierwszego dnia nauki wpadnie na Ridera Starka, niewidzianego od lat przyjaciela i opiekuna. Dziewczyna uświadamia sobie, że ich więź przetrwała. Okazuje się jednak, że nie tylko Mallory zmaga się z demonami przeszłości. Widząc, że życie wymyka się Riderowi spod kontroli, staje ona w obliczu wyboru pomiędzy dalszym milczeniem, a walką o kogoś, kogo kocha, o życie, jakiego pragnie, i prawdę, która musi zostać ujawniona.

DZIEWCZYNA NA MIESIĄC. KWIECIEŃ-MAJ-CZERWIEC
Audrey Carlan

EDIPRESSE KSIĄŻKI


W następnych miesiącach – kwietniu, maju i czerwcu – Mia wyruszy do Bostonu, Oahu i Waszyngtonu.
Dziewczyna ma dwadzieścia cztery lata, za sobą cztery nieudane związki i ojca alkoholika, którego po raz kolejny ratuje z opresji. Ta buntowniczka podróżująca na motocyklu planuje szybko załatwić sprawę i zniknąć. Aby uratować siebie i rodzinę, ma zamiar zarabiać przez rok i nie zakochać się w żadnym ze swoich klientów. Takie przynajmniej ma plany... 



14 KWIETNIA
PIERWSZY DOTYK
Laurelin Paige

KOBIECE


Pieszczota podszyta nutą niepokoju w postaci niemoralnej powieści, po której nigdy nie będziesz taka sam.
Emily Wayborn otrzymuje niepokojącą wiadomość. Na poczcie głosowej nagrywa się jej przyjaciółka z dawnych lat. Obie spędziły razem fantastyczne chwile na dzikich imprezach, lecz ich drogi się rozeszły. Mimo to nawet po takim czasie, Emily potrafi dostrzec, że nie jest to zwyczajna wiadomość. Chociaż pozornie brzmi wesoło i neutralnie, Amber użyła słowa, które stanowiło ich tajny kod używany w sytuacjach kryzysowych.
Nie bez powodu. Po krótkim rozeznaniu Emily odkrywa, że Amber zaginęła!
Mimo że kobiety nie utrzymywały już bliskich kontaktów, Emily jest zdeterminowana, aby odnaleźć przyjaciółkę. Kierując się szeregiem wskazówek, wpada na pewien trop. Wówczas na jej drodze los stawia Reeve'a Sallisa, znanego hotelarza i enigmatycznego miliardera, który ma reputację niezłego playboya. Emily musi uwieść bogacza, aby odkryć jego sekrety i miejsce pobytu Amber. Z czasem niebezpiecznie przywiązuje się do mężczyzny, mimo że cichy, niepokojący głos w głowie podpowiada jej, że nie jest to jej przyjaciel. Cóż z tego, skoro tak diabelnie ją pociąga. . . W pewnym momencie musi podjąć kluczową decyzję mogącą podważyć jej lojalność wobec Amber. Czy ma ocalić przyjaciółkę czy swoje serce?
Szalenie niebezpieczna gra w namiętność. Obiekt pożądania, wróg, kochanek, morderca. Lubieżny złodziej serc. 

24 KWIETNIA
W RYTMIE PASSADY
Anna Dąbrowska

ZYSK i S-ka


Julita, uczennica warszawskiego liceum, w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi. Żyje w cieniu wydarzenia z przeszłości, które nie pozwala jej zachowywać się tak jak klasowe koleżanki. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc przełamać strach. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć w konkursie kizomby.
Marcel jest tancerzem i instruktorem, który zaraża swoją pasją innych w szkole tańców latynoamerykańskich. Jego życie ulega całkowitej przemianie, kiedy dowiaduje się o chorobie matki. Światełkiem w tunelu okazuje się konkurs tańca, w którym mężczyzna postanawia wystartować. Wygraną chciałby przeznaczyć na pomoc matce.
Dwoje obcych sobie ludzi zaczyna łączyć jedno pragnienie, chociaż każde z nich postrzega zwycięstwo w zupełnie innym wymiarze. Wydaje się, że Julitę i Marcela dzieli przepaść, której nie można pokonać, a jednak…
W tańcu i miłości wszystko może się zdarzyć.  


klik >> TRAILER << klik 

26 KWIETNIA
TYSIĄC PIĘTER
Katharine McGee

OTWARTE


Manhattan. Rok 2118. Sercem Nowego Jorku jest tysiącpiętrowa Wieża dla wybranych. Jest tam wszystko, czego potrzeba do życia. Im ktoś bogatszy, tym wyżej może mieszkać. 
Avery jest zaprojektowaną genetycznie idealną siedemnastolatką. Wraz z bogatymi rodzicami i przybranym bratem Atlasem mieszkają na tysięcznym piętrze Wieży. Sekret Avery polega na tym, że Atlas jest dla niej kimś więcej niż tylko bratem. Kocha się w nim również jej przyjaciółka Leda. Jednak jest to nieszczęśliwe uczucie, które wpędza ją w uzależnienie. Sytuację dziewczyny komplikuje podejrzenie, że coś dziwnego łączy jej ojca z Eris, koleżanką Ledy mieszkającą na jednym z niższych pięter. Nikt z bohaterów nie zdaje sobie sprawy, że jest ktoś, kto zna ich tajemnice i może je wykorzystać do swoich celów.
Romanse, sekrety i pogoń za bogactwem – niczym w serialu "Plotkara" – tworzą bombę tykającą w sercu Wieży. Jak daleko można się posunąć, by zdobyć to, czego się pragnie? 

LUONTO
Melissa Darwood

FILIA


Podczas trzęsienia ziemi siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez monstrualne ptaszysko. Orzeł jest Homanilem – dwudziestoletnim chłopakiem o imieniu Gratus. Zabiera dziewczynę do Luonto – osady, będącej odpowiednikiem biblijnej arki. Homanile żyją pod ludzką postacią, lecz gdy do głosu dochodzą silne emocje, ulegają przemianie w zwierzęta. Między Chloris a Gratusem rodzi się zakazane uczucie. Jaką misję mają do spełnienia Homanile? Czy związek człowieczej dziewczyny z Homanilem ma szansę na przetrwanie?
Koniec świata nadchodzi. Żywioły pragną zemsty. A może nic nie jest takie, jakim się wydaje. . . Wolisz poznać gorzką prawdę czy upajać się słodkim kłamstwem? 

BOSS (tom 3)
Steve Cartwright

BURDA POLSKA


Jego erotyczne wymagania wystawiają na próbę wszystko, w co wierzyła. Może się okazać, że zażądał od niej zbyt wiele. 
Kiedy pewny siebie, charyzmatyczny Nathan Donovan zostaje jej szefem, życie Kelsey Lane całkowicie się zmienia. Multimilioner pragnie mieć ją u swego boku, ale jego wymagania na tym się nie kończą. 
Kelsey unika angażowania się w miłosne związki, zwłaszcza z tak przebojowymi mężczyznami jak Nathan. Szybko jednak odkrywa, że jego zainteresowanie i zmysłowe pragnienia rozpalają coś ukrytego głęboko w niej samej, pchają ją ku przygodzie, która wystawi na próbę wszystko, w co dotąd wierzyła. Nathan, młodszy, odważniejszy z energicznych braci Donovanów, przywykł, że dostaje wszystko, czego zapragnie. Teraz jego uwagę przyciągnęła bystra, seksowna Kelsey Lane. Szybko odkrywa, że dziewczyna jest inna od wszystkich kobiet, jakie dotąd znał. Spotyka się z nim, pożądaniem odpowiadając na pożądanie, dociera głęboko do jego wnętrza, łamiąc bariery, którymi otoczył swoje serce. Jednak Nathan zastanawia się, czy Kelsey zechce dać mu to jedno, czego się od niej domaga...

TAKA KARMA CZY GŁUPIE SERCE
Laura Norton

CZARNA OWCA


Sara to bardzo miła kobieta, no i wykonuje niezwykle interesujący zawód: jest plumassière (pewnie nie masz pojęcia, co to znaczy). Ma też nieco obsesyjną osobowość i lekką alergię na nieprzewidziane wydarzenia... No i oczywiście życie jej się komplikuje i – o rozpaczy! – w jej mieszkaniu zaczyna się dziać coś, co przypomina pożar w burdelu, gdy w tym samym czasie zwalają się jej na głowę ojciec z depresją, zbuntowana młodsza siostrzyczka i jej ekscentryczny chłopak oraz dawno niewidziany narzeczony... Ale lepiej tutaj się zatrzymajmy, bo przecież będziesz chciała sama się wszystkiego dowiedzieć.
Zapewniamy Cię, że masz przed sobą kilka godzin beztroskiej rozrywki i wybuchów śmiechu.  

CZY ZNALEŹLIŚCIE COŚ DLA SIEBIE?
A MOŻE TAK, JAK JA ZBIERACIE SIŁY NA MAJ?



Czytaj dalej